Słowo poszło w świat.

Słowo poszło w świat i nie da się już zawrócić.
Poszło w świat i skompromitowało wiedzę historyczną premiera europejskiego
państwa, które uważa się za wzór dla Europy.
Owszem da się usunąć pierwszą wersję i – nieco zmodyfikowaną – wypuścić na nowo.
Nawet znajdzie się winny, który weźmie na siebie winę za „pomyłkę”, na potrzeby
tego szwindlu.
Tyle, że w przyrodzie nic nie ginie, a w XXI wieku nawet słowo.
Ludzie słyszeli, a są wyobraźcie sobie nawet i tacy, co rozumieją i nie potrzebują
tłumaczenia.
„Pomyłka” to są rządy PIS-u, pan premier – była i obecny – pan prezes i cała ta
niedouczona hałastra, grzebiąca bezczelnie w historii, aby ją zmodyfikować na swoje
potrzeby.
Być może dożyje chwili, kiedy się okaże, że dwoje z trzech króli podróżujących za
gwiazdą betlejemską, to byli bracia Kaczyńscy.

Kiedyś malowałam pędzlem, teraz słowem, nigdy nie byłam w tym dobra, tak jak w okazywaniu uczuć. Jednak dobry jest każdy sposób żeby je z siebie wyrzucić. Zanim cię uduszą.

3 komentarzy

  1. ~Matylda · 4 lutego 2018 Odpowiedz

    Ha ha ha, na to bym nie wpadła, ale wszystko jest możliwe, skoro krąży wieść, że ród braci wywodzi się od Mieszka I.

    Niestety, w świadomości ludzkiej pozostaje jedynie pierwsza wersja wypowiedzi. Najgorsze jest to, że jako kraj jesteśmy „poobrażani” ze wszystkimi państwami znaczącymi w świecie. Nie pomaga nawet nadawanie programów TV w obcych językach, jak to czyni Super Stacja w stosunku do Ukraińców zamieszkałych w Polsce.

    • kobieta-nie-typowa · 5 lutego 2018 Odpowiedz

      Wszędzie widzimy niegodziwość? Nie! Bo np o Węgrach, czy Słowakach i ich sympatycznej roli sojuszników Hitlera i napaści na Polskę nie wiemy, czy nie chcemy mówić, aby nie drażnić ostatnich życzliwych ( nooo… powiedzmy połowicznie życzliwych). Poza tym wszystkim mamy coś do zarzucenia ( jako PIS oczywiście)

  2. ~Matylda · 9 lutego 2018 Odpowiedz

    A więc to dobrze, że nie zawsze wykłada się kawę na ławę.

Zostaw odpowiedź