Pomysły głupków – nawet jeśli podszyte dobrymi chęciami – bywają tylko głupie. Bez wyjątku!

Nowy pomysł Marty Kaczyńskiej dotyczy szkoły, zwierząt, a także
niewychowanych przez rodziców bachorów, które znęcają się nad
zwierzętami. Kaczyńska uważa że w szkołach powinien się pojawić
nowy – obowiązkowy – przedmiot, na którym mówiono by o tym, że
zwierzęta tak jak ludzie odczuwają ból i strach oraz miłość czyli
obudzić wrażliwość na potrzeby „naszych braci mniejszych”.

Czy ona mówi o tych samych zwierzętach które szyszkodnicy wybijają
bez litości, a które do tej pory były objęte ochroną?
Jeśli tak – bo być może zwierzęta również podzielono na lepszy i
gorszy sort – to niech da spokój!
Szyszkodnik już jest za stary na szkołę i wątpię, aby można go
czegokolwiek nauczyć!

Nowy przedmiot w przeładowanym bzdetami programie nauczania to głupi pomysł.
Taką wrażliwość powinni w dzieciach kształtować rodzice i to w zasadzie od
pierwszych miesięcy życia.
Tymczasem widok rodzinki spacerującej z gówniarzem, który biega wśród gołębi
i kopie, lub przynajmniej usiłuje kopnąć – jest widokiem powszechnie znanym
i codziennym.
Zgadnijcie jaka jest reakcja rodziców? Żadna!
To tylko jeden przykład, bo w tym porypanym świecie nawet nie chce mi się pisać.
Sami znacie z pewnością wiele takich przykładów, więc nie będę się produkować.
Jak więc tępi rodzice mają nauczyć czegokolwiek pozytywnego swojego gnojka?
Zanim gnojek pójdzie do szkoły, będzie już miał takie zachowania zakorzenione
tak głęboko, że już ich żadna szkoła nie wypleni.

Kiedyś malowałam pędzlem, teraz słowem, nigdy nie byłam w tym dobra, tak jak w okazywaniu uczuć. Jednak dobry jest każdy sposób żeby je z siebie wyrzucić. Zanim cię uduszą.

12 komentarzy

  1. ~Matylda · 5 grudnia 2017 Odpowiedz

    Taki przedmiot już jest w szkole, ale nieobowiązkowy, a nazywa się etyka. Pani M. widać to umknęło.

  2. ~Phoenix(L)k · 6 grudnia 2017 Odpowiedz

    czekaj… dobrze rozumiem, że oczekujesz, że to RODZICE będą wychowywać dziecko?

    Ciekawe kiedy mieliby na to czas…

    Dla tych, co nie znają mojego stylu komentowania – tak, to ironia…

    • ~kobieta-nie-typowa · 6 grudnia 2017 Odpowiedz

      No tak, masz rację. Kiedy? Miałam głupi pomysł aby wychowanie dzieci pozostawić rodzicom ;)

  3. ~Azariani · 6 grudnia 2017 Odpowiedz

    Jestem tępym rodzicem. Zresztą sam kiedyś wbiegałem w stadko gołębi by je wystraszyć – wow moi rodzice są tępi… no może ojciec tak…. to by sporo wyjaśniało czemu jestem taki trochę inny :P.

    Co prawda nigdy nie kopałem i nie robiłem krzywdy zwierzątkom, i tego też uczę syna… ale raz w życiu fajnie jest wbiec w stado gołębi czy wron i cieszyć się jak uciekają :P.

    Zresztą gołębie w Poznaniu są bezczelne i się już nikogo nie boją…

    Pozatym przciętne dziecko obecnie spędza około 80% dnia w przedszkolu/szkole; późne popołudnie i wieczór zostają dla rodziców, którzy też muszą dom ogarnąć itd. pozostaje kilka godzin wspólnej zabawy/rozmowy i do spania bo rano do przedszkola. Zatem tak naprawdę na pełen dzień z dzieckiem to weekend i to nie dla wszystkich…. no chyba, że ktoś jest pieprzonym nierobem na 500+ i ma czas na szlajanie się po mieście.

    p.s. tomik wydany.

  4. ~kobieta-nie-typowa · 6 grudnia 2017 Odpowiedz

    Przyznasz, że wbieganie między stadko gołębi to jeszcze nie to samo co kopanie. Właśnie dlatego że bezczelne i się nie boją, łatwo można skrzywdzić. Moi rodzice tez pracowali. W soboty również, bo wolne soboty to wynalazek nieco późniejszy… Mimo to mieli czas na rozmowy z nami i wpajanie zasad…
    Wspaniała wiadomość! Może uda mi się podarować bliskim pod choinkę? Zaczynam poszukiwania.

  5. ~Bania Luki · 6 grudnia 2017 Odpowiedz

    Może lepiej byłoby szkoły zaoczne dla rodziców? ;)

    • kobieta-nie-typowa · 15 grudnia 2017 Odpowiedz

      Tyle, że rodzice już mają za sobą szkoły i z tego co wiem albo lekcje religii, albo etyki. Czy przypadkiem nie te przedmioty mają za zadanie uczynić CZŁOWIEKA Z człowieka? Odnoszę dziwne wrażenie, że w tym chaosie jaki obecnie panuje, nikt się nie zastanawia a jedynie usiłuje wcielić w życie każdy pomysł który mu wpadnie do głowy. No i nie jest to dziwne u osób u których myślenie nie jest codziennością, a zdarza się czasem i to z niezbyt pozytywnym skutkiem.

  6. ~Matylda · 15 grudnia 2017 Odpowiedz

    Czy można wiedzieć jakie masz plany blogowe w związku z likwidacją platformy blog.pl?

    Mój blog już odszedł w niebyt i póki co nie będę blogerką.

    • kobieta-nie-typowa · 15 grudnia 2017 Odpowiedz

      Zauważyłam, że to niestety się stało. I szczerze mówiąc też mam podobne odczucia i przemyślenia co Ty. Pierwszy blog a właściwie jego zawartość zniknął na skutek „porządków” jakie platforma BloA postanowiła przeprowadzić.Ofiarą tych działań padły nie tylko blogi nieaktywne, ale wiele prowadzących regularną działalność.
      Onet rezygnuje z blogów, tłumacząc to niskim zainteresowaniem ze strony internautów. Nic w tym dziwnego, skoro sam do tego doprowadził, umieszczając na pierwszej stronie książkę kucharską i porady dla kobiet – zawartość pism kobiecych dostępnych w każdym kiosku, a ja mam alergię na tzw. pisma kobiece. Ponadto zBLOGowani od co najmniej roku śle wiadomości że nie mogą upowszechniać treści bloga, z powodu problemów które – mimo wielokrotnej interwencji – nie zostają rozwiązane. Nagle liczba wejść z kilkuset, a nawet czasem kilku tysięcy, spadła do kilku, w porywach kilkudziesięciu. Mnie to nie przeszkadzało, ale wielu blogerów zniechęciło. Tak więc myślę o zamknięciu bloga, żal mi jednak tych kontaktów które zostały nawiązane. Większość blogerów przenosi się na WordPress, a tam albo założysz konto, albo na dany adres wejdziesz tylko raz. Jedno jest pewne. Z Onetu będę korzystać tylko jako poczty, bo zbyt wiele zachodu i problemów z powodu likwidacji poczty. Odkąd Onet stał się głównie trollownią jednej partii politycznej – nic mnie tu nie zatrzymuje (poza blogami). Tak więc napiszę Ci Matyldo jaka będzie ostateczna decyzja, a obecnie powiem tylko, że miło było gościć Cię tutaj i miło gościć u Ciebie i bardzo szkoda, że ten czas się kończy. Zaś jeśli chodzi o Twoją decyzję – szkoda, bo to był bardzo dobry blog, a jeśli kiedyś zmienisz zdanie, daj znać. Pozdrawiam bardzo serdecznie i korzystając z okazji składam Ci najlepsze życzenia świąteczno – noworoczne. Mam nadzieję że do „zobaczenia” w necie :)

  7. ~Matylda · 17 grudnia 2017 Odpowiedz

    Dziękuję za życzenia i niezmiernie miłe słowa :)

    Polityka uczynienia z Internetu płatnej czytelni (czasopisma) rozszerzyła się o płatne strony dla piszących, stąd powolne kasowanie darmowych blogów.
    Póki co, nie zamierzam wrócić do blogowania. Natomiast nic nie stoi na przeszkodzie, abym nadal odwiedzała zaprzyjaźnione blogi, zawłaszcza Osób, których twórcze działania uznałam za interesujące, i ceniłam sobie fakt, że byli czytelnikami mojej amatorskiej pisaniny. Należysz do takich Osób, ale to chyba rozumie się samo przez się ;)

    Życzę Ci samych wspaniałych chwil w czasie zbliżających się świat, oraz nieustającej pomyślności w nadchodzącym Nowym Roku.
    Liczę też, że przeniesiesz się na inną platformę blogową. Pozdrawiam :)

Zostaw odpowiedź