Sprawiedliwość w teorii i w praktyce.

Już od dawna, kiedy słyszę że ktoś w tym kraju używa rzeczownika prawo -
mam wrażenie że kpi. Jeśli do prawa dodaje kolejny – sprawiedliwość,
mam pewność że szyderca.

Temida z opaską na oczach symbolizować ma równość wobec prawa, wyrażoną
w artykule 32 Konstytucji.
Waga w rękach Temidy ma oznaczać porównywanie ciężaru uczynków złych i dobrych,
czyli obiektywne rozpatrzenie ciężaru dowodu, oraz wszelkich okoliczności sprawy.
Miecz symbolizuje władzę sędziowską, kara zaś powinna być kwintesencją wszelkich
okoliczności sprawy.

Tak być powinno.
Jak jest?
Każdy z pewnością słyszał o głośnej sprawie z Włodawy.
Pozbawiona prawa do bezpiecznego życia społeczność wzięła wreszcie leniwą
sprawiedliwość w swoje ręce. Czy musiało do tego dojść?
Z pewnością nie doszłoby, gdyby prawo, poprzez organy do tego powołane,
zadziałało prawidłowo. W tym wypadku to leniwa sprawiedliwość uczyniła z
uczciwych obywateli zabójców. I w tym wypadku zdanie prokuratora, że prawo jest
jedno, dla uczciwego i łobuza – słyszę w tonie wypowiedzi szyderstwo.
Gdzie było prawo, kiedy zbir terroryzował całą społeczność?
Zamiast rogu obfitości, dodałabym Temidzie czarę.
Jako symbol niedoskonałości, która często przelewa czarę goryczy
i z ofiary robi przestępcę…

Ta sprawa to skrajny przypadek. Skrajny – ale nie odosobniony.
Na co dzień widać doskonale jak bardzo niedoskonała jest Temida,
w rękach swoich przedstawicieli.
Jednych kara się za użycie niecenzuralnych słów na imprezie muzycznej,
inni pozostają bezkarni lżąc przeciwników, używając w sejmie czy
telewizji iście karczemnego języka…
Może Temida jest głucha?
Myślę że i ślepa i głucha. Na sprawiedliwość.

***
Półtora roku 500+ trafia do rodzin.
W ogromnej większości to przejedzone pieniądze, czasem poprawią egzystencję
rodziny, zwłaszcza dzieci, czasem wręcz przeciwnie.
Nikt rozsądny nie będzie na tym opierał planowania rodziny.
Przejedzone, bo przecież jeśli komuś nie starczało na chleb, nie kupi za
nie samochodu, nie pośle dziecka do szkoły językowej, nie spełni jego marzeń.
Ważne, że dzieci nie będą głodne, że może pierwszy raz w życiu spróbują
prawdziwego masła. Idiotycznym wydają się zatem kryteria przyznawania
samotnym rodzicom zasiłku na pierwsze dziecko. Dochód nie przekraczający
800 zł. na osobę.
Spróbujcie się utrzymać za osiemset złotych na osobę przy obecnych cenach,
jeśli powiedzmy 1000 zł. musicie przeznaczyć na opłaty.
A jeśli musisz wynająć mieszkanie? Wyobraźnię mam dość elastyczną,
ale taki wyczyn pozostaje poza jej zasięgiem.
Ludzie zamożni mogą przeznaczyć te pieniądze na edukację i przyjemności
swoich dzieci. Kupią smartfona, pojadą do Disneylandu, zaś dziecko z
ubogiej rodziny – czasem dostanie batona.
Nie widzę w tym sensu ani tym bardziej sprawiedliwości.

***

Znieczulica.
Wiem co to jest. Doświadczyłam kiedyś na własnej skórze.
„Mam w dupie wszystko co mnie nie dotyczy”. Taka postawa życiowa.
Nie ma tu miejsca na ludzkie odruchy, na przemyślenia, na refleksję,
że może dziś mnie nie dotyczy, ale jutro?
Czasem myślę, że ci ludzie, tak naprawdę nie zasługują na nic dobrego, że
właśnie dlatego mamy PIS. Za karę.

Kiedyś malowałam pędzlem, teraz słowem, nigdy nie byłam w tym dobra, tak jak w okazywaniu uczuć. Jednak dobry jest każdy sposób żeby je z siebie wyrzucić. Zanim cię uduszą.

7 komentarzy

  1. ~Jo-An · 6 listopada 2017 Odpowiedz

    Nie ma co, przyłożyłaś mi tym postem. Ale prawda bywa gorzka i często bolesna. Świetnie to zresztą ujęłaś. Krótka piłka. Sprawiedliwość jest ślepa. I często można ją kupić…jeśli człowiek ma co nieco w kieszeni, rzecz jasna. Człowiek biedny, kradnie bo jest głodny. A i tak otrzyma karę o wiele bardziej dotkliwą i niewspółmierną do popełnionego czynu, niż na przykład ten, który wyłudza od nieświadomych często starszych ludzi pieniądze (metoda na wnuka), czy zajmujący się kradzieżą, rozbojem, gwałtem (wiele by jeszcze wyliczać). Jak oglądam czasem W-11 czy Malanowskiego, gdzie na końcu odcinka podawane są wyroki za popełniane przestępstwa – śmiać mi się chce. Choć to wcale śmieszne nie jest. Sprawiedliwość – jeśli jest – to tylko na tamtym świecie.

    • ~Azariani · 7 listopada 2017 Odpowiedz

      Jo An – no niewiem czy po tamtej stronie jest sprawiedliwie.

      Idąc tym tropem i patrząc np. na Piekło opisane przez Dantego w piekle znajdą sie nieochrzczone dzieci, a to nie ich wina, a rodziców….

      Sama idea czyśćca jest już momentem gdzie człowiek chciał sobie wytłumaczyć iż małe grzeszki popełnić można, wystarczy żałować za grzechy.

      Chrsytus zabrał ze sobą na Golgocie jednego z przestepców za to, że żałował za swoje czyny czyżby fakt ugadania z Synem Boga mu pomógł?

      Czy będzie sprawiedliwym gdy Ty nikomu krzywdy nie robiąc, no może trochę kłamiąc i grzesząc zaniechaniem trafisz do czyśćca, a morderca dzieci tylko rzekł szczerze, że mu przykro, że żałuje, zebijania i idzie prosto do nieba?

      Tylko fakt jest taki, że te przykłady powyżej, opis piekła Dantego, piekło w bibli, idea czyśca jest nakreślona przez człowieka, a on lubi ubarwiać fakty by zostawić sobie chociaż małą furtkę w płocie.

      Pozdrawiam.

    • ~kobieta-nie-typowa · 10 listopada 2017 Odpowiedz

      Nie było moim zamiarem nikomu przyłożyć, a już na pewno nie tym, którzy tej rzeczywistości nie wykreowali… Kiedy czytam czasem wyroki sądów, zastanawiam się poważnie co ja czytam? Sentencję wyroku, czy powieść Orwella?

  2. ~Phoenix(L)k · 7 listopada 2017 Odpowiedz

    czy nie o to właśnie chodziło? Sądy są wolne… od wszystkiego – nawet od kontroli, czy haniebne wyroki (5 dni więzienia za kradzież batonika)… były zgodne ze wszystkim – łącznie ze zdrowym rozsądkiem… Jaką karę dostał sędzia za tamten wyrok?

  3. ~Azariani · 7 listopada 2017 Odpowiedz

    Prawo jest jak płot.
    Wąż się prześlizgnie, Tygrys przeskoczy, a Bydło się nie rozchodzi tam gdzie nie powinno.

    Szukać sprawiedliwości to jak poszukiwać kamienia filozoficznego . Jeżeli coś nigdy nie istniało to tego nie znajdziesz. Sprawiedliwości nie ma tak jak i równości nigdy nie było i nie będzie. Aby było sprawiedliwie każdy musiałby być równy, a to jest niewykonalne.

    Już nawet fakt tego, że czytam książki powoduje, że czuje się lepszym co rodzi stwierdzenie, że jestem bardziej wartościowy zatem mogę dać więcej społeczeństwy to dlaczego mam być osądzony jak ten młot co nie czyta????

    Ubolewam na tym, sam nie będas często sprawiedliwym i traktować wszystkich równo, ale już nie raz zapatrzony wdepłem w g…. i patykiem chciałem się odgrodzić od ludzi smierdzących choć uczyniłem tak samo.

    • ~Azariani · 7 listopada 2017 Odpowiedz

      Ubolewam na tym, sam nie będac często sprawiedliwym i nie traktując wszystkich równo. Już nie raz zapatrzony wdepłem w g…. i patykiem chciałem się odgrodzić od ludzi smierdzących choć uczyniłem tak samo jak oni.

      Sorki poprawiłem końcówkę :P

    • ~kobieta-nie-typowa · 10 listopada 2017 Odpowiedz

      Po co więc prawo? Po co utrzymywać coś co z założenia jest złe i się nie sprawdza, bo ludzie którzy je reprezentują nie potrafią wznieść się ponad swoją nicość? Co do książek: kto czyta, ten wie. Kto nie czyta, wie tyle ile zobaczy. Nie ma zatem realnej możliwości porównania i wyciągania wniosków na podstawie doświadczeń poprzednich pokoleń. Nie rozpatruję tego w kategorii, kto jest lepszy, a raczej kto jest bardziej kompetentny :)

Zostaw odpowiedź