Czas letni, czas zimowy, czas najwyższy :)

Żeby nie było, że monotematycznie…

Zmiana czasu już za kilka dni.
Czy jest potrzebna i czy ma sens? Wydaje mi się że nie.
Choć był czas, kiedy lubiłam, zwłaszcza zimową, bo pozornie
mogłam pospać godzinę dłużej. Pozornie…
Mniej mi się podobało wieczorami, kiedy obowiązki trwały godzinę
dłużej, a ja już się czułam zmęczona. Ta godzina darowana zimą,
to naprawdę było niewiele, bo spać chodzę raczej w nocy, zaś
o świcie zerwać może mnie tylko pożar. Mała poprawka – zerwać,
to już słowo niewłaściwe, nie odzwierciedlające rzeczywistości…
Żeby nie było – mam budzenie ustawione na 6;00 codzienne,
nawet w weekendy.
Czy wstaję, to już inna sprawa. Generalnie jednak szkoda mi czasu
na sen. Życie jest takie krótkie…
Tyle że mój weekend trwa siedem dni, od blisko dziesięciu lat.
Latem owszem. Mogę zerwać się nawet o świcie, ale tylko w rześkie
letnie poranki.
Kiedyś bywało inaczej. Po nieprzespanej nocy mogłam budzić się
o ósmej, mimo że spać kładłam się o szóstej. Tylko latem – i to w
czasie gdy mogłam się wysypiać do woli, czyli na urlopie.
Zimą potrafiłam zaspać na 14-tą. To ja. Nie wiem jak inni…
Wiem jednak, że wszelkie manipulowanie przy rytmie biologicznym
człowieka przynosi więcej szkody jak pożytku.
O tym wiedziano przecież od dawna a mimo to, majstrowano przy
zegarach dwa razy do roku.
Czy wiecie, jakie było moje zdumienie kiedy odkryłam, że dorośli
ludzie w moim otoczeniu nie potrafią odczytać godziny na zegarku
wskazówkowym? Dotyczyło to co najmniej trzech osób. Trzech osób,
zajmujących dość odpowiedzialne stanowiska w pracy, gdzie czas miał
ogromne znaczenie i trzeba go było z dokładnością do jednej minuty
dokumentować.
Z takim doświadczeniem nie powinnam raczej ufać dziecku i prosić
o przesunięcie wskazówek zegara, przed nocną zmianą czasu.
Pomyłka w tę, czy tamtą stronę – zwłaszcza jeśli cały świat się nie
pomyli wraz z tobą ;) – to już dwie godziny!
Boli zwłaszcza, gdy w niedzielę musisz zerwać się o świcie, aby zdążyć
na pociąg. Ja zaufałam… :)

Kiedyś malowałam pędzlem, teraz słowem, nigdy nie byłam w tym dobra, tak jak w okazywaniu uczuć. Jednak dobry jest każdy sposób żeby je z siebie wyrzucić. Zanim cię uduszą.

5 komentarzy

  1. Jo-An · 26 października 2017 Odpowiedz

    Nigdy nie mogłam zrozumieć po co co ta zmiana czasu na letni i zimowy. Niby co to daje? Że godzinę dłużej pośpię w sezonie jesienno-zimowym? I tak tego nie odczuwam, bo w tym czasie wstaje z wielkim trudem. Jedynie budzik dzwoniący trzy razy w ciągu kwadransa – pomaga mi wstać o tej 5:30…..PS. Nie jesteś monotematyczna!

    • ~kobieta-nie-typowa · 29 października 2017 Odpowiedz

      Staram się, ale zazwyczaj piszę jeśli coś mnie zbulwersuje, a że PIS dostarcza mi tematów bez liku ;)… Żeby było jasne -za panowania najjaśniejszej Platformy też pisałam o wielu patologiach – między innymi o sądach, komornikach itp.

  2. Stanisław Górny · 28 października 2017 Odpowiedz

    Według mnie ta zmiana czasu to tylko umęczenie ludzi i zaburzenie rytmu dnia. Akurat w tym by jej zaprzestać się z naszymi politykami zgadzam i mam nadzieję,że przedostatni raz przestawiamy godzinę…

  3. ~Bania Luki · 8 listopada 2017 Odpowiedz

    zabrali jedną godzinę popołudniową na Tolku ;)

Zostaw odpowiedź