Sumienie. Co to właściwie jest?

Zgodnie z klauzulą sumienia, lekarz właściwie może wszystko.
Czyli NIC.
Jeśli np. stwierdzi, że leczenie jest ryzykowne, może nic nie
zrobić…
Niektórzy to NIC doprowadzili do perfekcji, nie zapisując nawet
leków przeciwbólowych, pacjentowi względem którego uznali, że
NIC się nie da zrobić…

Sumienie to takie coś co – jak się okazuje – można bardzo
łatwo oczyścić. Łatwiej jak plamy z czerwonego wina na obrusie…

Dokonałeś w swoim życiu tysiące aborcji? Wystarczy, że teraz – uschyłku
tego życia tysiącom kobiet odmówisz…
Dokonywałeś ich na życzenie każdej, nawet tej dla której motywacją
była jedynie wygoda? Teraz odmówisz kilku tysiącom zgwałconych,
kilkuset z ciężko uszkodzonym płodem, wspomnisz coś o grzechu
pierworodnym (Bóg jednak musiał być mężczyzną, bo grzech ten dotyczy
tylko kobiet, skoro i pokuta dotyczy tylko kobiet), którego taki
poród ma być odkupieniem – i masz sumienie czyste jak z pralni chemicznej…
Nie wiem nawet czy musisz ilością zrównoważyć poprzednie czyny,
czy wystarczy jakością „pokryć straty”?

Sumienie to również jak się okazuje wygodna rzecz…
Można znaleźć winnego, czy winnych i już jesteś oczyszczony…
Jak niegdyś, zrzucając winę na Judasza za śmierć Jezusa…

Wszyscy mogą się zasłonić klauzulą sumienia… Bo prawo nie mówi
o tym ani słowa. Co nie jest zabronione -jest dozwolone…
Nie w każdym przypadku jak się okazuje, ale w przypadku magistrów
farmacji, tak…
Dlatego, jeśli już znajdziesz lekarza, który nie ma sumienia –
przed nieodpowiedzialnością może cię powstrzymać farmaceuta.

Trochę to wszystko naciągane i niespójne…
Jak bowiem wytłumaczyć zniewolenie człowieka w obronie życia poczętego,
jeszcze przed jego poczęciem, a zamiarem pozwolenia obywatelom
na posiadanie broni – w ramach samoobrony…
Na ile się wycenia życie poczęte po urodzeniu?
Otóż, okazuje się, że z upływem czasu znacznie traci na wartości.
Wyrok za zabicie 65-latka to jeden rok więzienia w zawieszeniu na trzy
lata i 10 tyś. zł dla wdowy po nim…
„Konkluzja sądu była krótka: młody myśliwy w nienależyty sposób
przeprowadził rozpoznanie celu. Jeśli nie miał pewności do czego strzela,
w ogóle nie powinien oddawać strzału.
Czyli niby winny, ale nie do końca, bo jest myśliwym, a myśliwi strzelają…

Człowiek dokonał samopodpalenia. W geście protestu przeciw dobrej zmianie -
jak napisał. Czy kogoś w całej tej szajce ludzi „głęboko wierzących” zabolało
sumienie? Nie sądzę. Wystarczy przecież znaleźć winnych.
Winną okazała się totalna opozycja i jej propaganda. Niby na razie jeszcze
nie Tusk osobiście, ale…

Czyli się okazało, że to co mnie w tym kraju doprowadza do rozpaczy,
to co pcha coraz więcej ludzi do samobójstw to nie są nasze własne
odczucia, ale propaganda totalnej opozycji.
Znów ktoś z nas robi totalnych idiotów, takich co tylko telewizja i gazety,
Zero myślenia…

Kiedyś malowałam pędzlem, teraz słowem, nigdy nie byłam w tym dobra, tak jak w okazywaniu uczuć. Jednak dobry jest każdy sposób żeby je z siebie wyrzucić. Zanim cię uduszą.

3 komentarzy

  1. ~Jo-An · 23 października 2017 Odpowiedz

    Ciekawe spojrzenie na temat. Ciężko tu powiedzieć cokolwiek mądrego. Dziś intelektem nie blysne. Z tym sumieniem ludzkim ciekawa rzecz. Bywa, że bardzo często jest ono mocno wypaczone, trudno nam odróżnić dobro od zła. Albo decydujemy się na tzw. mniejsze zło, żeby w jakiś sposób siebie usprawiedliwić. Inni czynią przecież dużo gorsze rzeczy niż ja. Kradną, katują żony , decydują na aborcję, rozwód czy wybierają życie w konkubinacie zamiast formalny związek małżeński. Jesteśmy slepi na własne błędy, czy zle postępowanie. Za to postępowanie innych, ich wyłączone sumienia- widzimy baaaaardzoooo wyraźnie…..

    • ~kobieta-nie-typowa · 24 października 2017 Odpowiedz

      Najczęściej słyszane usprawiedliwienie głupoty, łajdactwa, czy wręcz przestępstwa? A X robił to i tamto, więc inni też mogą! Jak w przedszkolu, a jednak dorośli…

  2. ~Azariani · 24 października 2017 Odpowiedz

    Istnieją ludzie, którzy rodzą się z nieczystym sumieniem. – G.C. Lichtenberg

    I coś w tym jest, iż od samego poczatku sumienie śpi u nie których.

    Moje nie pozwala mi się podnieść z łóżka po kłótni z partnerką lub wyjść z cukierkiem w ręku nie płacąc.

    Wiesz, idąc drogą wiary można by rzec, iż dano nam wszystkim „wolną wolę”, ale nie nauczono z niej korzystać.
    Z wolnej woli – jej czynów – urodziło się sumienie, które ma być głosem Boga.

    Mając wolną wolę możesz go słuchać lub nie. Nie jesteś zmuszona być dobrą ani złą – sama wybierasz. Stąd tak wielu ma pretensje i pyta gdzie jest Bóg gdy dzieje się źle…. w Tobie?!

    Do prawdziwej wiary nie ma przymusu, przynajmniej ja tak sądze…

    Co do klauzuli sumienia, widocznie użytkownicy jej są własnie tymi, którzy urodzili się z nieczystym sumieniem i potrzebują zapisków tych czy innych by udawać że są dobzi..

Zostaw odpowiedź