Polityczna prostytucja Pani O. i inne z gatunku „polityka”.

Synonimem politycznej prostytucji jest dla mnie Pani Magdalena O.
Przez lata związana z SLD, w ostatnich wyborach prezydenckich
nawet kandydatka do najwyższego w państwie urzędu, nagle – po
przegranej walce o urząd, zwycięstwie pisu i klęsce SLD,
która nie przekroczyła nawet progu wyborczego – zmieniła poglądy
na prawicowe, żeby nie powiedzieć ultraprawicowe i została twarzą
TVPIS.

Może Pani O. poglądów wcale nie zmieniła?
Co zatem robiła w SLD?
No tak. Znalazła się tam przecież nie w ostatnich latach, a w
czasie kiedy Lewica dawała jej złudzenie ogromnych możliwości.

Może Pani O. poglądów politycznych nie ma?
Ma zatem ogromne parcie na sukces i jak glonojad do szyby
akwarium przysysa się wszędzie tam, gdzie takie możliwości
zobaczy.
Kariery w branży filmowej – mimo prób usilnych – raczej nie
zrobiła, wbrew pozorom bowiem, łatwiej ukończyć w Polsce
uniwersytety będąc głąbem, aniżeli zrobić karierę aktorską
bez talentu.
Pozostaje zatem kariera polityczna, a gdzie łatwiej o taką,
jak nie przy boku partii, która lizusów nagradza szczodrze,
hojną ręką rozdając urzędy, stanowiska, ordery i pieniądze –
-te ostatnie tym hojniej, iż nie ze swoich jako że – chcę w
tym miejscu przypomnieć niektórym zwolennikom szczodrości –
- rząd swoich pieniędzy nie posiada. Sięga zatem bez
skrępowania do kieszeni jednych, by wynagrodzić innych.

W jaki sposób Pani O. podlizuje się partii rządzącej?
Ot chociażby wygadując bzdury w Tylewizji, dodając wpisy
typu: „Dziękuję Pani Premier Szydło…” albo fotografując
się z powstańcem warszawskim, będącym w tragicznej sytuacji
finansowej, który – jak się okazało – nigdy w żadnym powstaniu
nie był, a już na pewno nie warszawskim…

Innym Spektakularnym posunięciem na potrzeby pisu jest
przywrócenie do łask męża- aferzysty, ukrycie romansu z
Panem B.W. w ramach promowania wartości chrześcijańskich,
a dokładnie – katolickich tradycji rodzinnych.
Niewątpliwym atutem Pani O. jest posiadanie córki.
Tylko jednej co prawda, co nieco z tradycjami chrześcijańskimi
pozostaje w sprzeczności, ale… wszystko przed nią.
Co ciekawe, w tej partii – tak ceniącej rodzinę i dzietność
jako wartość samą w sobie – tak wiele jest osób, które rodziny
nie założyły, osób mających po jednym, ewentualnie dwójce dzieci,
oraz mężów tyranów…

Kilka faktów z ostatnich dni, których nie sposób pominąć.
Nowe obciążenia finansowe.
Pani premier twierdzi, że to wola narodu.
Kto jest za nowymi podatkami? Kto jest za dodatkowymi opłatami?
Ci co ich nie płacą, bo jedynym źródłem ich dochodu są zasiłki
z MOPS-u, rząd, a zwłaszcza minister skarbu, oraz ci, co na tym
zrobią interes.

Duda, ten od związków grozi odebraniem Lechowi Wałęsie honorowego
członkostwa związku zawodowego Solidarność.
To już nie jest tamta Solidarność.
Należałoby rozważyć odebrania obecnym związkom prawa do używania
nazwy Solidarność.
Tylko raz świat patrzył na nas z podziwem i to nie była bynajmniej
wizyta, czy odczytane przemówienie Trumpa.
Dziś byle szmata ma czelność nazywać się patriotą, nosić koszulkę
z godłem Polski, umieszczać godło jako awatar na swoim plugawym profilu,
a premier tego kraju, o garstce analfabetów mówi naród i powołuje się
na ich wolę.
Ci co spali do południa, dekowali się na tyłach, srali w gacie,
lub zwyczajnie nosili jeszcze koszulę w zębach – nagle stają się
bohaterami, patriotami, Narodem!
Znam prawdziwych patriotów. Wszystko co robią, robią z myślą
o ojczyźnie, nie posługują się frazesami, a jeśli nawet popierają
obecny rząd – nie wahają się skrytykować pewnych jego posunięć.

Naród. Kto jest narodem? W kontrmanifestacjach, manifestacjach
antyrządowych, na facebookowych stronach znaleźć można zdrajców,
bydło, szumowiny, osoby obarczone genem zdrady, czyli potocznie
- gorszy sort.
Naród idzie w manifestacjach prorządowych, modli się na Krakowskim
Przedmieściu, daje się prowokować i w emocjach bije kodziarzy,
ochrania miesięcznice, legitymuje i pociąga do odpowiedzialności
za „zakłócanie”, siedzi na forach Onetu i plugawym językiem opluwa
wszystkich, co się nie mieszczą w definicji prawdziwego Polaka,
czyli: opozycję, osoby o innych poglądach,innej religii, innym
kolorze skóry, innej mowie niż polska…
Taka jeszcze mała dygresja. Ilu z nich oficjalnie wyznaje swoje
poglądy tam, gdzie łatwo ich zidentyfikować?
Ilu chowa się za nickiem i awatarem na anonimowych forach?
Zaręczam wam, że ogromna większość wybiera ten drugi rodzaj
obecności w sieci.
Jaki rząd – taki naród, jaki naród – takie standardy…

Minister – ten ułaskawiony przed skazaniem – wpadł na genialny
swoim zdaniem, moim zaś debilny pomysł, aby ochroną tych
„legalnych”, czyli narodowych manifestacji obciążać
kontr-manifestujących. Zapomniał biedak skąd pieniądze idą,
na tę ochronę, widzimisię jakiegoś gościa z Żoliborza.
Nie będzie szopki – nie będzie powodów do ochrony, a jeśli
ktoś ma alergię na róże – odczulanie wychodzi taniej niż
ochrona.
Rzeczony ministrant – sorry! Rzeczony minister stwierdził
również w odniesieniu do Obywateli RP, iż mogą się przenieść do
lasku kabackiego i tam protestować.
Czyż nie logiczniej byłoby organizować miesięcznice w Smoleńsku?

Kiedyś malowałam pędzlem, teraz słowem, nigdy nie byłam w tym dobra, tak jak w okazywaniu uczuć. Jednak dobry jest każdy sposób żeby je z siebie wyrzucić. Zanim cię uduszą.

10 komentarzy

  1. ~Kara · 13 lipca 2017 Odpowiedz

    Wiesz co mi się marzy?
    włączam tv- a tam nie ma nic o polityce.Żadnych gadających ,kłamliwych gęb.W wiadomościach ani słowa o miesięcznicach,kłamstwach,awanturach.
    Biorę gazetę (taką zwykłą)- nic o polityce.
    Internet (zwykłe strony) nic o polityce.
    Żeby się dowiedzieć to musisz załączyć kanał o danej tematyce,kupić gazetę tematyczną,w internecie poszukać odpowiednich stron.
    Może gdyby media tak nie nagłaśniały bzdur,gdyby tak się nie emocjonowały krzykaczami,pierdołami to by ci oni zabrali się do roboty?Prawdziwej.
    No cóż,sen piękny,ale dzień jak co dzień :)

    • ~Phoenix(L)k · 14 lipca 2017 Odpowiedz

      dlatego żałuję, że cisza wyborcza trwa tylko niecałe 2 dni…

      Kto jest Narodem? Ten, który robi, co w danej osoby mocy, by Polska rosła w siłę (szerokie pojęcie – myślę tutaj zarówno np. o naukowcach zajmujących się grafenem, jak i zwykłej sprzątaczce, która SUMIENNIE zajmuje się swoją robotą…)

      A że mamy różne zdania? Wiadomo – gdzie dwóch Polaków, tam 3 zdania… A zjednoczyć się potrafimy tylko w obliczu wspólnego wroga…

      przy okazji – tym razem dyskusja z fb… dowiedziałem się, że jednym z przejawów patriotyzmu jest dbałość o polski język (tu się zgadzam)… po czym przeczytałęm, że nie dbam, bo ośmieliłem się napisać, że Polska jest wszystkich Polaków – Moja, Twoja (…) Nie szanuję polskiego języka, bo napisałem Twoja z dużej litery…

      Współrozmówczyni nie dało się przekonać, że w ten sposób wyrażam do niej (sama oczekiwała, by pisać z małej… ) szacunek…

      A na koniec usłyszałem, że ona mną gardzi… bo ośmielam się twierdzić, że rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego można obchodzić również na sposób… hmm… bardziej kibicowski (race, Hymn, okrzyki poświęcone Powstańcom)…

      • ~kobieta-nie-typowa · 14 lipca 2017 Odpowiedz

        Miałeś więc pecha trafić na Polkę, która tak język ojczysty szanuje, że nie zna jego zasad. To nie jest takie znów trudne zważywszy na poziom wiedzy i niechęć do nauki ogromnej ilości rodaków. Nie na tym polega mądrość żeby wiedzieć wszystko, ale by mieć ochotę na to aby się dowiedzieć. Jak wymagać od ludzi, którzy po ukończeniu szkoły nie przeczytali ani jednej książki? I ta nieujarzmiona potrzeba, żeby kogoś pouczać, poprawiać, zwracać uwagę – niekiedy samemu się ośmieszając przy okazji. Na marginesie – zajrzyj na Onet i poczytaj komentarze pod dowolnym artykułem – ortografia, stylistyka… a ile w tym jadu! Rzekłabym nawet, im gorsza pisownia, tym więcej jadu.
        Race, okrzyki, Hymn… Tak właśnie kibice mojej drużyny, w moim mieście obchodzili rocznicę Powstania Wielkopolskiego. Lepsze to niż sztampowe przemówienia, jakichś polityków, Apel Poległych w zupełnie innym miejscu, czasie i z zupełnie innego powodu. Więc skoro takie są kibiców obchody, a tak było w moim mieście, nie było okrzyków typu „śmierć wrogom ojczyzny!” w stronę rodaków mających nieco inne zdanie – ja jestem ZA!

        • ~Phoenix(L)k · 15 lipca 2017 Odpowiedz

          Powstanie Wielkopolskie… Jedno z nielicznych (4 – prócz wielkopolskiego jeszcze sejneńskie, kolejne wielkopolskie (tym razem 1806) i 3 śląskie) zwycięskich Powstań…

          CZEŚĆ I CHWAŁA JEGO BOHATEROM!!

          A co do komentarzy na onecie i ilości jadu… Cóż – coraz częściej unikam tego portalu

  2. ~kobieta-nie-typowa · 14 lipca 2017 Odpowiedz

    Sen piękny zaiste :) Myślę, że gdyby oni się zabrali do roboty uczciwie i bez tej szopki – media nie miałyby co nagłaśniać, my wówczas nie zdawalibyśmy sobie sprawy z istnienia ludzi dla których wizyta Trumpa jest porównywalna z chrztem Polski i wreszcie było by normalnie. Swoją drogą ciekawe czy świat doceni przeczytane przemówienie Trumpa , czy doceni jego politykę tak, by mu przyznać pokojową nagrodę Nobla? Czy Trump wywiąże się z obietnic, których nie złożył, ale które niektórzy zrozumieli jako obietnice i który prezydent Stanów zniesie w końcu wizy dla Polaków?

    • ~Kara · 14 lipca 2017 Odpowiedz

      Phoenix(L)k- wydaje mi się,że to bardzo dobrze iż każdy ma swoje zdanie.Bo na tym polega dialog i dążenie do kompromisów.Bo mając różne zdanie,różne poglądy to wspólnie można wypracować najlepsze wyjście.
      Niestety,tu nikogo nie interesuje „najlepsze” tylko kto głośniej wrzeszczy,kto mocniej szczeka,kto więcej nakradnie.
      Absurd goni absurd.Ja tylko czkam aż jeden „właściwy i prawy”ogłosi się królem a my będziemy go czcić jak faraona i pełzać.

      Co do niewypowiedzianych obietnic………………..na coś takiego jak zniesienie wiz nie liczę bo pewni ludzie zdają sobie sprawę co by się działo.
      Pomijam już fakt,że pewni władni mają dar czytania tego co nie napisane,słyszenia tego co nie wypowiedziane.

      Ja jestem przerażona tym co się dzieje.Przerażona,że kolejny raz najmocniejsze zdanie ma ktoś o małej poczytalności.Przerażona,że ludzie nie chcą widzieć że to jest jakaś osobista wendetta.
      I jak ktos wspominał-czarny scenariusz,oby się nie sprawdził…ale kiedyś ludzie będą mieli dość.

  3. ~bezzasadna · 16 lipca 2017 Odpowiedz

    Myślę,że pisanie przed zimnym prysznicem Ci nie służy. Za dużo tu krzyku za mało istoty problemu i ten krzyk zagłusza . Nie mogę się skupić. Nie zapominaj ,że też jesteś prostytutką…nawet trochę niżej bo bez kasy dajesz ludziom…no właśnie…od Ciebie zależy co dajesz. Nie gniewaj się za szczerość…moją …inni postrzegają inaczej.

    • kobieta-nie-typowa · 16 lipca 2017 Odpowiedz

      Cóż, każdy ma prawo do swojego zdania i własnego odbioru zdania innych… Jedni zrozumieją… inni ani w ząb! I o co tu się gniewać? Że jedni myślą, a innym tylko się wydaje? Niektórym w tym kraju wydaje się nawet, że się modlą i to po łacinie, a tymczasem ich Bóg ręce zaciera na tę bogobojność i pali pod kotłem i czeka… Włączam TVPIS i słyszę jasny przekaz, że „kłamać to my, ale nie nas!” I czy mam ochotę krzyczeć, czy krzyczę? Nie, ja się tylko śmieję, z nieudolności kłamiących, powtarzalności sytuacji, bezczelności małych gnidek i wielkich gnid, bo to arcyzabawne jest i arcyciekawe, jak ktoś gównem zaciera wulgarne napisy na ścianie klozetu, bo kloaka – miejsce święte, a przynajmniej środowisko naturalne tych, co w szambie po uszy siedzą jak na salonach. Jakie elity takie i salony, jaki populus – taka demokracja.

Zostaw odpowiedź