Macierzyństwo obowiązkowe w miejsce świadomego…

Rodzicielstwo. Dla jednych cel życia, konieczność niemal taka
jak oddychanie, dla innych niekoniecznie.
Nie oznacza to, że ci drudzy są w jakiś sposób gorsi, o nie!
Po prostu do szczęścia potrzebują nieco więcej niż np. Pani
Terlikowska. Do poczucia całkowitego spełnienia – oprócz dzieci -
potrzebują znacznie więcej.
Rozwój intelektualny, samorealizacja, czy choćby oddawanie się
jakiejś pasji, są dla nich równie ważne, czy może ważniejsze
nawet od posiadania dzieci.
Jako że mają jedno życie, jestem za tym, aby przeżyli je na
swój własny, przez nikogo nie wymuszony sposób.
Napisałam rodzicielstwo, bo rzecz dotyczy obojga, jednak w tej
notce chce się skupić na macierzyństwie, a zwłaszcza na tym,
jak jest postrzegana kobieta i jej rola w społeczeństwie,
w dzisiejszych czasach, czyli w wieku XXI.

Młoda matka, lat 22, trzyletnie dziecko. Żyjąca w wolnym związku,
wynajętym mieszkaniu, już po przejściach, bo partner zostawił ją
na jakiś czas dla byłej partnerki. Obecnie jest ok. ale gdzieś tam
z tyłu głowy u takiej kołacze świadomość, że raz już została
porzucona, a skoro zdarzyło się raz, może zdarzyć się drugi i
kolejny… Poczucie bezpieczeństwa szlag trafił.
Obecnie wzajemne relacje określa jako bardzo dobre, choć postronni
obserwatorzy widzą iż partner jednak pozostawił sobie zdecydowanie
większy margines swobody…
Ale nie o nim będzie.

Od jakiegoś czasu ma dobrą pracę i świadomość, tego iż mimo że
do szaleństwa kocha dziecko – nie jest ono dla niej jedynym celem
życia, a myśl o drugim wywołuje w niej panikę, stany lękowe i poczucie
ogólnego rozbicia. Wszak pierwsza ciąża zakończyła marzenia o studiach,
Druga spowoduje kolejne wyrzeczenia i to co udało się ułożyć,
znów się rozsypie… Dlatego, okolicach dni płodnych, ma objawy
kojarzone ogólnie z histerią.
Na pozór wszystko się układa, ale mąci idyllę świadomość, jak łatwo
wszystko może ulec zmianie za sprawą dwóch kresek na teście ciążowym.
Skierowana na badania do szpitala klinicznego, cieszącego się
renomą – moim zdaniem zupełnie niezasłużoną – trzy dni badań
i usilne starania z jej strony, aby wytłumaczyć lekarzom o co jej
chodzi, a przede wszystkim o to, żeby słuchali co do nich mówi,
bo nie było to wcale takie oczywiste, przeciwnie – odnosiła wrażenie
że wcale ich nie interesuje, co ma do powiedzenia pacjentka.
Typowe, wśród ludzi przekonanych o własnej nieomylności.
Typowe dla jakże wielu lekarzy.
Wyszło na to, że pacjentka i lekarze inaczej widzieli problem.

Kiedy wreszcie dotarło, że za nic w świecie nie chce być w drugiej
ciąży, że obecnie wyobraża to sobie jako koniec świata – jej świata -
skierowano ją do psychologa, bo przecież coś z nią nie tak i psycholog
pomoże jej zmienić nastawienie do macierzyństwa.
Rozmowa z psychologiem zamiast antykoncepcji, tego może oczekiwać w
Polsce kobieta, która nie chce rodzić.

18 komentarzy do “Macierzyństwo obowiązkowe w miejsce świadomego…

  1. Przykro się robi, kiedy się to czyta, nie tylko ze względu na to, że sama jestem kobietą, ale również porównując to wszystko do sytuacji tutaj, gdzie antykoncepcja (nawet ta najdroższa) jest darmowa, a wręcz w promowana.

    • Przykro się robi, że w XXI wieku są kraje, gdzie ideologia religijna zastępuje zdrowy rozsądek. Wielkimi krokami zbliżamy się do… i tu każdy może sobie odpowiedzieć z czy mu się to kojarzy.

  2. Nie, nie zgadzam się bo w imię czego powinnam . Przywołana pani jest zwyczajna niedowartościowana idiotką, której psycholog potrzebny dla podniesienia własnej wartości, szacunku do siebie itp a nie by usprawiedliwił jej zamordowanie człowieka.Zamorduje własne dziecko dla bycia z jakimś kretynem który i tak kopnie ja w de bo w imię czego ma ja traktować poważnie ? Jak traktować z szacunkiem kogoś kto zabija własne dziecko tylko po to by jakiś …”partner” darmo sobie poużywał….Mordowanie nie jest wyjściem. Nigdy bo nie da się go wymazać z pamięci żadną gumką.

    • chwilka moment – w tekście nie było ani słowa o drugiej ciąży…

      Jest jeden bardzo prosty sposób – powstrzymać się…

      Żadna antykoncepcja niestety (o ile się nie mylę) nie daje 100% gwarancji

      • Żadna, a już na pewno nie daje takiej gwarancji kalendarzyk małżeński. Jeśli jednak kobieta poczuje się zabezpieczona choćby w 90 procentach – warto. Dajmy prawo kobietom do decydowania o tym czy i kiedy
        zostać matką. W końcu to decyzja na całe życie.

    • Zamordowanie człowieka??? Mam uwierzyć, że antykoncepcja i niechęć do zajścia w niepożądaną ciążę to zabicie człowieka??? W takim razie niekontrolowany wytrysk nocny, to też morderstwo!

      • Jestem dość prymitywną idiotką i nie staram się wnikać za głęboko w niezrozumiałą metodologię. Antykoncepcja to antykoncepcja do momentu w którym zapobiega. Niechęć…prawo każdego do której nic nie mam. niekontrolowany wytrysk…a jakim cudem plemniki na ścianach są dziećmi? Bez przesady.
        Proszę wybaczyć moje słownictwo, jako była prostytutka mam swoje wady , których czasem nie dostrzegam a eksponuję.

        • Po to jest antykoncepcja żeby nie mordować. Skoro zapobieganie niepożądanej ciąży można nazwać zabijaniem, to i marnowanie plemników również.

    • „niedowartościowana idiotka”,”zamorduje własne dziecko”??
      Czytanie ze zrozumieniem się kłania a nie od razu inwektywy rzucane.
      I warto by może sprawdzić w słowniku znaczenia wyrazów „aborcja” i „antykoncepcja”.

      • Posłuchaj Karo wypowiedzi bojowników walczących w obronie życia poczętego. W tym samym tonie. Dla nich życie poczęte – a więc walka – zaczyna się w momencie kiedy kobieta pomyśli, że mogłaby zajść w niepożądaną ciążę.
        Nie należy się zatem dziwić, że taką narracją posługują się prości ludzie.

  3. A podobno mamy wolność,tylko jakoś nigdzie jej nie widać.
    Znałam kiedyś dziewczynę,po 3 ciąży powiedziała „nigdy więcej” i chciała podwiązać jajniki.Jakie było jej zdziwienie kiedy się dowiedziała,że nie można,że w tym kraju to nielegalne bo „może jej się odmieni a taki zabieg jest nieodwracalny”.Ktoś obcy wie lepiej czego ona chce.
    Moja ciotka nie ma dzieci i mieć ich już obecnie nie będzie (wiek).Nie dała się złamać gadce,że kobieta musi,że to jej obowiązek i podobne pierdoły.Zawsze powtarzała,że nie czuje potrzeby bycia matką i dla czyjegoś samopoczucia nie będzie unieszczęśliwiać siebie i biednego dziecka.

  4. Dlaczego napisałam „niedowartościowana idiotka ‚? dokładnie to samo powiedziałam dziewczynie , która u mnie pracuje i nagle została na lodzie bo jej z przeproszeniem partner, znalazł sobie lepszą dupę i która szukała w sobie winy za zaistniałą sytuację.Inwektywy?…pani Karo, jeszcze mi się nie zdarzyło rozkręcić na tyle w necie by zacząć używać inwektyw.Odsyła mnie Pani do słownika tu bym poprosiła o konkretny odnośnik bo zależnie od źródła wykładnie są różne.
    Nie można podwiązać jajników?…hm…bez sensu…a kogo to obchodzi czy ja chcę mieć furtkę czy nie chcę. Niestety,takie kwiatki tez się zdarzają mimo ,że tutaj nie zachodzi żadna klauzula sumienia itp. Nie rozumiem.
    Każdy ma prawo decydować o swoim ciele i swoim życiu.i to nie podlega polemice ale o swoim życiu i swoim ciele. Mam nadzieję ,że jestem dobrze rozumiana.Jeśli nie, przepraszam za moja nieumiejętność przedstawienia dokładnego obrazu mojego postrzegania.

    • „Każdy ma prawo”- ale jak się okazuje tego prawa nie ma.
      „Klauzula sumienia”- a co to? Wymysł. Bo skoro ktoś się decyduje na wykonywanie danego zawodu to powienien wykonywać wszystkie jego aspekty a nie tylko to co mu pasuje.Panu ginekologowi nie pasuje antykoncepcja?Aborcja?To znaczy że nie pasuje mu ten zawód.
      Dlaczego on ma się zasłaniać jakąś klauzulą?
      To np ekspedientka,która nie chce obsłużyć muzułmanina też powinna się tym zasłonić.
      Tylko że pan ginekolog będzie się kreował na obrońcę „życia poczętego” a ekspedientka trafi przed sąd za rasizm i nawoływanie do nienawiści.
      Chory ten kraj.

  5. Ja to chyba przespałam jakiś element życia bo mnie uczono,że zygota,zarodek,płód a dopiero długo potem człowieczek.
    Od kiedy zapłodnione jajko to człowiek?
    Za chwilę się dowiemy że od momentu pierwszej miesiączki kobieta jest w ciąży.Bo ma po temu warunki.Albo właśnie miesiączka będzie traktowana jako aborcja.Bo przecież można było zajść.
    Tak się zastanawiam-jak daleko musi dojść ten absurd żeby coś się zmieniło?

    • Zauważ jedną rzecz. Mówi jej się (kobiecie), że jest równouprawnienie, ma wolną wolę i jej ciało jest jej własnością. Jednocześnie zaprzecza się jej prawu do antykoncepcji, a kiedy zajdzie w ciążę mówi się : „Każdy ma prawo decydować o swoim ciele i swoim życiu.i to nie podlega polemice ale o swoim życiu i swoim ciele.” Rozumiesz? W momencie zajścia w ciążę tracisz to prawo, na rzecz komórki, która się zagnieździła w Twoim ciele.

  6. Ja może jestem dziwna,ale nie uważam,że trzeba rodzić za wszelką cenę i zawsze.
    Są dla mnie sytuacje,że aborcja jest lepszym wyjściem.Bo lepiej,żeby nie urodzić niż wyrzucić na śmietnik.Lepiej usunąć,niż urodzić ciężko upośledzone.I nie chodzi mi o egoizm czy własną wygodę.
    Ale na jakie życie jest skazane to dziecko? Na pewno jest „szczęśliwe” że jest choć nie może gadać,chodzić,same się podetrzeć,zjeść a czasem nawet nie ma samoświadomości.Ale kochana mama nie usunęła.Tylko szkoda,że ta mama nie pomyślała,że odejdzie wcześniej.

    Ja rozumiem sytuacje losowe-wypadek,choroba.Ale to co innego niż świadome rodzenie dziecka,które nigdy nie będzie choć minimalnie samodzielne.
    I zawsze myślałam,że po to się medycyna rozwija by zapobiegać takim urodzeniom.A wychodzi na to że źle myślałam…..

    • To powinna być osobista decyzja każdego człowieka. Jasne jest, że zamiast niepożądaną ciążę usunąć – lepiej jej zapobiegać, ale tu właśnie się kłania polityka wpieprzająca się nawet do gabinetów lekarskich i obecne podejście do tematu. „Nie chcesz rodzić? Chcesz antykoncepcji? Idź do psychologa, on pomoże ci zmienić nastawienie”…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>