Podsłuchane…

Podsłuchiwanie w tym kraju to już norma. Weszło do standardów
życia politycznego i nikogo już nie oburza, prócz może garstki
nieprzystosowanych, ideowo skażonych dewiantów, maniakalnie
dążących do wysokich standardów moralnych.

Afera podsłuchowa narobiła sporo zamieszania, choć realnie nic
nowego nie wniosła. Uświadomiła tylko nieuświadomionych,
nie przekonała przekonanych, dała obecnej władzy szansę na zwycięstwo.
Bo za każdą taką aferą stoi ktoś, kto na niej najwięcej skorzysta.
Nikt rozumny nie uwierzy, że jakikolwiek biznesmen kręcący lody
z politykami, chcąc mieć na nich haka po to, by zabezpieczyć swoje
szemrane interesy, nagle z niego zrezygnuje i sam podłoży sobie świnię,
poprzez upublicznienie taśm…
O tym że dochodzenie w sprawie afery Amber Gold ma na celu tylko i
wyłącznie udupienie Tuska, wie każdy kto realnie ocenia standardy
obecnej władzy. Potwierdziły to – oczywiście podsłuchane – rozmowy
między głównym bohaterem afery, a redaktorem naczelnym tygodnika
„Wprost”.
Norma.
Jak można się zeszmacić, ulegając nienawiści do jednego człowieka -
- każdy widzi. Zeszmacić i zrobić z siebie publiczne pośmiewisko.
Wszelkie komisje – moim zdaniem – powinny być pogonione w diabły,
bo niczego nie rozwiązują, a pochłaniają tylko krocie publicznych
pieniędzy.
Sprawami afer powinni się zająć profesjonaliści na mocy prawa,
a nie banda nieuków ośmieszających nie tylko siebie personalnie,
ale i cały naród.

A propos nienawiści. Ostatnio usłyszałam pod swoim adresem zarzut,
że jestem opętana nienawiścią do PIS.
Czy to prawda? Nienawiść, to silne uczucie.
Negatywne, ale jednak uczucie.
Czy żywię jakieś mocniejsze uczucia do którejkolwiek opcji politycznej?
Nie. Nic prócz niesmaku i pogardy.
Dla ścisłości dodam, że ten zarzut padł z ust osoby która przez
piętnaście minut tokowała w stylu „PO kradło wszędzie i wszystko..”
Żadnych przykładów, żadnych logicznych argumentów, choć gdyby myślał
znalazłby niejeden, ale ten człowiek nie myśli, a bezmyślnie nienawidzi,
bo tak mu kazano w Tylewizji i na comiesięcznym spędzie kretynów…

Kiedyś malowałam pędzlem, teraz słowem, nigdy nie byłam w tym dobra, tak jak w okazywaniu uczuć. Jednak dobry jest każdy sposób żeby je z siebie wyrzucić. Zanim cię uduszą.

6 komentarzy

  1. ~Phoenix(L)k · 30 czerwca 2017 Odpowiedz

    Hmm – bałbym się oddać jakąkolwiek sprawę do jakiegokolwiek „niezawisłego” sądu… zwłaszcza tak upolitycznioną…

    Wczoraj czytałem niezły artykuł gościa z jednej stacji radiowej (w domu się jeszcze upewnię, ale to chyba była stacja, której nazwa to skrót od pewnych 3 wyrazów…)

    Kto stoi zarówno za Amber gold, jak i aferą reprywatyzacyjną, a zapewne i za aferą podsłuchową?

    „Cisi panowie”…

    • ~kobieta-nie-typowa · 30 czerwca 2017 Odpowiedz

      Żartujesz? Sądy są od wyroków, a prokuratura od tego, aby wykazać niezbite dowody na działalność przestępczą zamieszanych w aferę, lub jej brak. A mamy przecież gieniusza, który dzierży obecnie wszystkie sznurki w jednej dłoni.Dla mnie te wszystkie komisje, to jakieś idiotyczne, sztuczne twory które mają na celu co? Wyręczać prokuraturę?
      Za nasze pieniądze wykształciło się tylu prawników, a nadal nie jesteśmy państwem prawa. Żeby było jasne – jestem jak najbardziej ZA ściganiem z urzędu wszelkich afer gospodarczych i nie tylko. Jednak bez tej szopki z ośmieszaniem się niektórych, bo to może i wesołe, ale kompletnie nieprofesjonalne. Druga sprawa – naprawdę wierzysz w to, że teraz wszystkie sądy będą niezawisłe?

      • ~Phoenix(L)k · 3 lipca 2017 Odpowiedz

        jasne, że nie wierzę – na początku lat 90 można było wyczyścić środowisko i zacząć od zera, przy równoczesnym wprowadzeniu takie rzadko spotykanej zasady, że liczy się wiedza, a nie znajomości…

        Środowisko samo się nie wyczyściło, i mamy co mamy – jeden sędzia na telefon, inny kradnie pendrive… prokurator w wywiadzie ogłasza, że kłamstwo świadka koronnego starczy, by przedłużać komuś areszt, a dzień później ten sam prokurator ocenia zażalenie aresztanta na kolejne przedłużenie… Mamy policjanta, który na komisariacie morduje człowieka i roczne ukrywanie całej sprawy przez wszystkich świętych… mamy gościa, który szefował MSWiA w czasie akcji „Widelec”, a który obecnie mówi, że trzeba zdymisjonować obecnego szefa tego ministerstwa…

        Sądy są od wyroków? Wybacz, ale osobiście znam osobę, która przegrała sprawę w sądzie, bo śmieć oskarżony o pedofilię (BYŁY NA DOWODY!!) wiedział, komu zapłacić…

        Takie coś nazywasz sprawiedliwym wyrokiem? Za batonik do pudła, a za miliony – pogrożenie palcem?

        • ~kobieta-nie-typowa · 3 lipca 2017 Odpowiedz

          Problem polega na tym, że to nic nie zmieni i nadal będzie byle jak, bo to nie jest próba oczyszczenia środowiska – a próba przejęcia i obsadzenia swoimi. Sądy są od wydawania sprawiedliwych wyroków, a prokuratura od przedstawienia niezbitych dowodów. Jak widać, to nie działało i nie działa nadal, więc twierdzę że to działania obliczone na zupełnie inny efekt.

  2. ~kloszard · 3 lipca 2017 Odpowiedz

    Nie jest źle. Za rok znów zdecydujemy, potem kolejny i kto potem będzie rządził? Podsłuchy?…Jeśli jakiś rząd w takim stopniu daje się podsłuchiwać, powinien zostać zmieciony z powierzchni ziemi i zapomniany bez prawa wspominania.To co zostało podsłuchane winno być tylko gwoździem do trumny.Jest naturalnym że jedni chcą rządzić i inni i dochodzą do tego tak jak są w stanie.Sądy…niezawisłe….pani raczy żartować…to tak jak gdyby powiedzieć że dziwka po pracy jest dziewicą.Z pewnością jest sporo uczciwych ale nie przebiją sitwy osadzonej mocno w komunie i kompletnym braku zasad poza jedną, moje ma być ile się da.

  3. ~kobieta-nie-typowa · 3 lipca 2017 Odpowiedz

    To co zostało podsłuchane jak najbardziej i to w obu przypadkach. Samo podsłuchiwanie w celu odniesienia jakiejkolwiek korzyści jest dla mnie nieetyczne i delikatnie mówiąc nieprzyzwoite. Również w obu przypadkach. Sądy POWINNY być niezawisłe, a sędziowie prawi. Nigdy nie były i teraz nie będą, zmienią się tylko mocodawcy. Chcąc likwidować naleciałości komuny – nie należy do niej wracać. Marzy mi się państwo prawa, ale jasnego, spójnego, bez interpretacji „jak komu pasuje”.

Zostaw odpowiedź