Świętować, nie świętować?

Walentynki. Nie obchodzę. Podobnie jak dnia kobiet, bo uważam,
że sympatię należy sobie okazywać na co dzień, albo wcale.
Jednak nie widzę nic złego w tym, że są tacy, co obchodzą.
Każdy ma wybór i nic nam do tego, skoro nie krzywdzi swoim wyborem nikogo.

Przeciwnicy używają zazwyczaj jednego argumentu przeciw: nie nasz-polski zwyczaj.
I co z tego?
To tak, jak z imionami nadawanymi dzieciom. Muszą być tradycyjnie polskie.
Jan, Maria, Julia, Zuzanna, Magdalena, Antoni.
Tylko czy znacie pochodzenie tych imion?
Nie są polskie, zapewniam.

To tak, jak z krążącą po internecie anegdotą – już anegdotą.
Na forum, jakiś polski patriota, wymyślał wszystkim od żydów i obarczał ich winą,
za całe zło tego świata, a w szczególności nieszczęścia Polski.
Adwersarz zadał mu pytanie: Czy podobnie jak innych Żydów, nienawidzisz Matki Boskiej?
W odpowiedzi – oprócz inwektyw – otrzymał zapewnienie, że Matka Boska była Polką.

Dlatego, dla tych co świętują – Miłego dnia Świętego Walentego i miłego „na co dzień” :)

Kiedyś malowałam pędzlem, teraz słowem, nigdy nie byłam w tym dobra, tak jak w okazywaniu uczuć. Jednak dobry jest każdy sposób żeby je z siebie wyrzucić. Zanim cię uduszą.

6 komentarzy

  1. ~Kara · 14 lutego 2017 Odpowiedz

    Nie świętuję :D
    Podobnie ja Ty uważam,że uczucie powinno się sobie okazywać na co dzień a nie raz w roku.
    Poza tym,bardziej do mnie przemawia o uczuciu i oddaniu jak leżę chora z gorączką a mąż mi robi milion herbat,trzyma dzieciaki z dala i pozwalają przespać cały dzień niż bukiet kwiatów.
    Poza tym u mnie w domu kwitki kupujemy bez okazji-tak po prostu żeby stały i ładnie wyglądało jak już zimy mamy za dużo :D

    • ~kobieta-nie-typowa · 14 lutego 2017 Odpowiedz

      Zgadzam się. Codzienne oddanie lepiej świadczy o uczuciu, niż okazjonalny kwiatek.

  2. ~Phoenix(L)k · 15 lutego 2017 Odpowiedz

    14.02 …

    Święty Walenty…

    Wskutek splotu zwyczajów ludowych, folkloru i legend był uważany za obrońcę przed ciężkimi chorobami (zwłaszcza umysłowymi, nerwowymi i epilepsją)

    No cóż – świetnego patrona ma ten dzień…

    osobiście walentynki obchodzę bardzo szerokim łukiem

    Tak tylko na marginesie dodam, że 14.02.1942 do życia powołano AK…

  3. ~kobieta-nie-typowa · 15 lutego 2017 Odpowiedz

    Czyż miłość nie jest jak choroba psychiczna?

  4. Seeker · 17 maja 2017 Odpowiedz

    Może by zrobić sondaż, ilu przeciwników niepolskich Walentynek obchodzi Halloween? Hmm

Zostaw odpowiedź