Święta, święta i co w związku z tym?

Jedni dają się ponieść jednej, drudzy drugiej stronie.
Racja pośrodku, podeptana jak to zwykle bywa w takich sytuacjach.
Ani jedni, ani drudzy, nie dostrzegają, że wart Pac pałaca, a pałac Paca…
Tyle w temacie polityki.

Pytasz Sławku, kto spytał co czuje rodzina zamordowanego kierowcy…
Ano nieliczni, nic nie znaczący w tej machinie…
Głosy oficjeli popłynęły za Odrę, jedne z krytyką, inne ze współczuciem…
Tak jest przyjęte w dyplomacji…
I ci, co dziesiątki lat, co miesiąc opłakiwać będą jednych,
nawet myśli skromnej nie poświęcą człowiekowi, bo cóż znaczy zwykły człowiek,
kierowca… U Nas nic.
Tak jak za Odrą Ci co zginęli, tak naprawdę niewiele…
Znacznie mniej niż demagogia elit…
Moja rodzina jest pozornie bezpieczna.
Pozornie, bo ci których należy chronić, przed rodzimym terroryzmem,
narażeni są na atak jakiegoś szaleńca, podróżując, robiąc świąteczne zakupy…

Życzę wszystkim Wesołych Świąt, ciszy i spokoju, koniecznie w gronie najbliższych,
bez nieustannego lęku o Nich.

Kiedyś malowałam pędzlem, teraz słowem, nigdy nie byłam w tym dobra, tak jak w okazywaniu uczuć. Jednak dobry jest każdy sposób żeby je z siebie wyrzucić. Zanim cię uduszą.

2 komentarzy

  1. ~Phoenix(L)k · 22 grudnia 2016 Odpowiedz

    Niestety taka prawda – śmierć kierowcy, który – być może – oddał życie, by nie doszło do większej masakry, jest mało ważna, gdyż za życia – przepraszam za określenie – był mało ważny…

  2. ~Phoenix(L)k · 26 grudnia 2016 Odpowiedz

    WESOŁYCH ŚWIĄT:)

Zostaw odpowiedź