Jak poPISowo odwracać kota ogonem…

Jak lis pilnuje kurnika, to wszystko się może zdarzyć.
Z wyjątkiem tego, że kury będą bezpieczne…

Wg. słów pani premier – PIS od roku robi nam dobrze.
Zwłaszcza chorym na nowotwory, ludziom po przeszczepach,
Centrum Pomocy Kobietom, fundacji „Dzieci Niczyje”(obecnie
Dajmy Dzieciom Siłę) i wielu innym, w tym przyrodzie
(masowa wycinka drzew) i koniom (bo koń zwierze szlachetne,
być może wieprze mają jakieś kompleksy względem koni?).
O ile gimnazja zawsze uważałam, za rzecz nie do końca przemyślaną,
jednak sposób ich likwidacji i zmiany w programie edukacji,
są dla mnie nie do przyjęcia, choć nie ukrywam, że obecnemu
można zarzucić wiele.

Zatem, gdy słyszę głos starszej pani, że „ten rząd robi nam
tyle dobrego!” – to się nie oburzam, tylko myślę intensywnie
co pani miała na myśli. Może podobieństwo obecnych rządów do
tych, z pięknych lat jej młodości?
Ci co wyszli z domów, by protestować, to „chuligani i dzicz!”
Jak widać, historia lubi się powtarzać, bo w czasach bliskich
Piotrowiczom, też protestowali chuligani i dzicz, i tak jak
obecnie, milicja i ZOMO używały wobec nich rozwiązań siłowych,
w trosce o to, „by nikt nie ucierpiał”

Ponoć ucierpiała jedna. Pani Pawłowicz.
Tłum rozpoznał ją i krzyczał, buczał, trąbił do uszu, i szarpał
za poły płaszcza, rzucając w monstrum plastikową butelką.
Z opresji uratowała ją dzielna pani milicjant.

Sądzę że owa pani, jako jedyna rozpoznała panią Pawłowicz
i stąd jej reakcja. Reakcję pozostałych uczestników zdarzenia
tłumaczę raczej szokiem, jaki niewątpliwie musiało wywołać
pojawienie się Yeti, nocą na ulicach Warszawy.

Tak na poważnie – nie dajmy się sprowokować.
Nawet jeśli na naszej drodze pojawi się bez ochrony (niemożliwe!!!)
chuligan z Żoliborza, wyrywający kobietom telefony…
Nie dajmy stawiać znaku równości, pomiędzy nami i moherami,
tłukącymi czym popadnie dziennikarzy, stacji innych jak Trwam,
czy TV PIS.

Dziennikarze z sejmu won!
Podobno niektórzy politycy poczuli się molestowani.
Drodzy posłowie!
Molestowana, to była księżna Diana, przez paparazzich,
a wam prasa chce patrzeć z bliska na niesforne rączki, abyście nigdy
więcej nie tworzyli sytuacji „jeden za wszystkich” w trakcie głosowania.
Jeśli komuś z was zależało na intymności, to niestety ale pomylił gmachy
i powinien udać się czym prędzej tam, gdzie zaprasza dyskretny czar
czerwonych latarni.

W obecnej chwili, jest naród i jest chuliganeria, z opozycją na czele .
Naród jest z rządem i liczebnością nie przekracza 35% ludności
zamieszkującej kraj. Rozważana przez niektórych opcja deportacji 65%
społeczeństwa, z przyczyn technicznych może się nie powieść.
Pomyślcie zatem, co zrobi z wami wasz Naród, w momencie kiedy zabraknie
pieniędzy na 500+?
Obawiam się, że ta „chuliganeria” jakoś to przełknie, ale ci co na was
głosowali tylko i wyłącznie dlatego? Komu i co jeszcze zamierzacie zabrać
aby ich zadowolić?
Na koniec przypomnę słowa Kaczyńskiego z 2014 roku:
„Polska nie jest wolnym krajem, rząd jest marionetkowy, a naród uciemiężony…”
Ten facet to naprawdę wizjoner! Jeśli dodać do tego słowa o Polsce w ruinie…
Wszystko przewidział! Nie dziwię się, że tak go wyznawcy kochają…

Kiedyś malowałam pędzlem, teraz słowem, nigdy nie byłam w tym dobra, tak jak w okazywaniu uczuć. Jednak dobry jest każdy sposób żeby je z siebie wyrzucić. Zanim cię uduszą.

8 komentarzy

  1. ~Phoenix(L)k · 20 grudnia 2016 Odpowiedz

    Hmm… Chuliganeria i dzicz (a do tego – kibolstwo) było za poprzednich rządów – mandaty po 500 zł za obrazę konstytucyjnego organu („Donald matole…”)

    Rzeczywiście – tamta demokracja była wspaniała – nie to, co teraz, że można sobie protestować bez żadnych konsekwencji…

    • ~kobieta-nie-typowa · 20 grudnia 2016 Odpowiedz

      „…Mamy już siedemdziesiąt lat wolności i w dalszym ciągu państwo,
      które stabilnością i przewidywalnością przypomina raczkującą demokrację.
      W dodatku coraz mniej demokrację…” – Wcześniejszy post. To tak a propo rozważań, która demokracja jest lepsza.
      Czy bez żadnych konsekwencji? Nie przypominam sobie, aby podczas jakiejkolwiek akcji z udziałem moherowej gwardii, w obronie dziennikarzy interweniowała policja. Konsekwencje prawne wobec protestujących przed sejmem już zapowiedziano. Wymień choć jedną sytuację, za jakichkolwiek rządów po roku 89, w której podjęto jakąkolwiek decyzję z pominięciem posłów opozycji i dziennikarzy. Mam prośbę, abyś konkretnie napisał które ustawy wprowadzone przez PIS są dobre dla nas jako państwa oraz uzasadnił, bo może ja tego nie rozumiem? Może mnie przekonasz, że nie mam racji? Powoływanie się ciągłe, na złe decyzje poprzedników, aby usprawiedliwić błędy obecnie rządzących, do niczego nie prowadzi i prawdę mówiąc mnie nie przekonuje. Nie po to daliśmy kopa Platformie, ażeby godzić się na jeszcze gorszą rzeczywistość. I jeszcze jedna uwaga na temat chwilowego braku sygnału TVP i zapowiedzi Kurskiego o oddaniu sprawy do prokuratury – mnie się ostatnio zepsuła pralka, tuż po wygaśnięciu gwarancji i tak zw. rękojmi. Mało tego, okazuje się że bardziej mi się opłaca kupić nową, niż naprawiać. Też wniosę sprawę do prokuratury. Niech ustalą kto zawinił.

  2. ~Azariani · 21 grudnia 2016 Odpowiedz

    Obie partie to Ci sami ludzie pod innymi nazwami, jeden i ten sam burdel. Kibolstwo czy huliganeria było wcześniej jest i teraz. Obecnie jedynie nadaje sie im usprawedliwienie, że dla Polski sa zbawieniem. HUsarią??? no proszę takiego bełkotu się słuchać nie da. Miliony idą do rydzyka – pieprzony biznesmen za moje siano z podatków wierci kolejne dziórki lub kupuje maybachy. Pawłowicz jak jakaś świnia żre sałatki na plenarnej sali, reszta chołoty z PO kanapki, robią cyrk z kręceniem telefonami – noż patrzeć na to nie można. Jeden celny wybuch jak wszystkie te mendy są w jednym miejscu i mamy problem z głowy.

    Polska nigdy wolna nie była od momentu zaborów – zatem gadanie o wolności od 70 lat to też biadolenie.

    Nie dzieje się dobrze w kraju a w kurza to że wielu mysli zę mamy dwie odrębne partie gdzie wszystko to to samo tylko innaczej przedstawiane.

    • ~kobieta-nie-typowa · 21 grudnia 2016 Odpowiedz

      Dwie odrębne partie – gnój ten sam. Więc co za różnica. Mało tego – żadna z partii nie budzi mojego zaufania. Dlatego, pomimo usilnych starań, nie mogę patrzeć z nadzieją, że coś się zmieni na lepsze, jeszcze za mojego życia.

  3. ~anonse kobiet · 9 marca 2017 Odpowiedz

    fantastyczny blog jak i wpisik

Zostaw odpowiedź