Niedziela – dzień jak co dzień :)

Niedzielny poranek 7;00. Stoję przy oknie i obserwuję życie toczące się za.
Ptaki już dawno aktywne, przekrzykują się nawzajem, zupełnie jak te moje, domowe.
Z nocnych eskapad powracają koty sąsiadów. Co odważniejsze skracają sobie drogę
przez mój ogród. Reszta woli ulicą – te jednak zatrzymują się przed posesją i
obserwują czy gdzieś na horyzoncie nie pojawi się Demek.

Demek nie lubi kotów. Dziwne, bo kiedy się u nas pojawił, szybko zaprzyjaźnił się
z naszym kocurkiem i sunią Daisy. Obce – najczęściej niczyje – stacjonujące na moim
ogrodzie, przeganiał bez pardonu. Na szczęście kończyło się na gonitwie, bo Demek
morderczych instynktów nie wykazywał nigdy. Ma jednak mocno rozwinięte poczucie
własności i wyraźnie nie życzy sobie intruzów.

Raz tylko udało mu się zaskoczyć kota, a ten nie mając czasu na ucieczkę, wskoczył
Demkowi na grzbiet i ujeżdżał go jak Sancho Pansa swojego osiołka.
A wszystko to na oczach Florkowej! Kompromitacja i hańba okrutna, bo Florkowa to
straszna plotkara i zaraz wyszczeka tę jego hańbę całemu światu!
Florkowa, to psica sąsiadów, nazywana tak przez nas, z racji swojego wścibstwa i
niewyparzonej jadaczki, ubliżająca Demkowi w psim języku, przy każdej okazji.

Demek niestety już taki elokwentny nie jest i długo myśli zanim się odszczeknie.
Nic tak nie łączy jak wspólny wróg! Jeżeli pojawi się na horyzoncie nielubiany
przez wszystkich sąsiad ze swoim psem (pies notabene bardzo sympatyczny, w przeciwieństwie
do właścicieli), oboje Florkowa i Demek ujadają jak szalone, zgodnie, na jedną nutę.
Demek, przy pomocy starej dętki od roweru demonstruje bardzo obrazowo, co z nim zrobi
jak go złapie. Godziny spacerów wroga są obu piesom doskonale znane i zawsze oczekują -
każde przy swojej bramie – na okazję powiedzenia co o nim myślą!

7;30. Wiem doskonale, że za moment rozlegnie się jazgot Florkowej i zaraz dołączy Demek.
O właśnie! To już teraz! Dzień można uznać za rozpoczęty!

10 komentarzy do “Niedziela – dzień jak co dzień :)

  1. jakoś nie zauważyłam, żeby Wujkowi Demkowi zabrakło kiedykolwiek inwencji w odszczekiwaniu się ;) :P :D

  2. Codzienny rytuał :)
    Mysia goni wszystko skrzydlate. Obszczekuje wielkiego psa sąsiada- tego szkodnika( sąsiad nie pies) i…mojego Tatę. Tak specyficznie, że zawsze wiem, że to on jest na posesji. Na nikogo innego nie szczeka z rodziny czy bliskich. Tłumaczę sobie ten fakt, że przyszła do nas w tym czasie, kiedy Tata był w nienajlepsze formie i ją ignorował- i tak mu się odwdzięcza, nawet kiełbaski z ręki nie pomogą, szczeka ;)

    • Szczekanie nie zawsze oznacza wrogość, Demek szczeka czasem na przechodzących ulicą, ale kiedy wejdą na posesję, to już są goście, więc wita radośnie i zachęca do zabawy.

  3. „Florkowa, to psica sąsiadów, nazywana tak przez nas, z racji swojego wścibstwa i niewyparzonej jadaczki” – zafascynowało mnie to zdanie (nie wiedzieć czemu ;) ). Dlaczego wredna psica to akurat Florkowa? Hmmmm…. :D

    • Natychmiast spieszę wyjaśnić :) Florkowa – postać z serialu „M jak miłość” namiętnie niegdyś oglądanego przez moje córcie (żmija nr 2 i 3).
      Serialowa Florkowa charakteryzuje się skromną posturą, rudą, kudłata czupryną, wścibstwem i wyszczekaniem.
      Florkowa sąsiadka – mała, ruda, kudłata, wścibska ( w dwie sekundy przy bramie, kiedy coś się dzieje), szczekająca do zachrypu :)))
      Jak dla mnie obie mają „to coś” co sprawia, że zarówno serial jak i życie w sąsiedztwie Florkowej nabierają swoistego uroku. Pozdrawiam Wszystkie Florkowe, niezależnie od posiadania lub nie, wyżej wymienionych cech ;)

      • To u mnie zgadza się wszystko ( za wyjątkiem rudej czupryny ;) ) Ale pozostałe cechy – toczka w toczkę :D
        Dziękuję za pozdrowienia i odwzajemniam z całego serca :)

        • Ja polegam na zdaniu Bani, jak na Zawiszy, bo Ona się w ocenie ludzi nie myli. Wychodzi mi z tego, że są jeszcze inne, niż czupryna różnice :) Zmieniłabym wścibstwo na zainteresowanie człowiekiem, czyli nie do końca to samo bo jednak wypływa z różnych pobudek, oraz wyszczekanie na elokwencję. I tego bym się trzymała. Co nie znaczy że tamte Florkowe, ta serialowa i ta wyszczekana za płotem, nie zasługują na sympatię. Miłego dnia życzę pełnego słońca i radości :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>