Tak sobie myślę, kiedy słyszę…

Żart. Do niedawna nic się nie działo, gdy kabarety i obywatele używali sobie
na politykach i ekipach rządzących.
Satyra jest dopuszczalna, a nawet wskazana w każdej szerokości geograficznej,
z wyjątkiem krajów o rządach totalitarnych i stricte religijnych.
Tu dla autora żart może skończyć się tragicznie.
U nas – na razie – powoduje jedynie zamęt i kwasy.

Ironia i złośliwość wyznacza granice absurdom jakich dopuszczają się rządy.
Przynajmniej powinna.
Polacy już dawno dowiedli, że nie mają poczucia humoru, a niezbędną
w tym wypadku inteligencję posiada niewielka grupa społeczeństwa.

Smutne to, ale prawdziwe.
Tym smutniejsze, gdy upośledzeni nawet nie próbują udawać, że jest inaczej.
Krótki monolog Macieja Stuhra, odbił się echem w mediach i czkawką w
niektórych kręgach.
„Nie wolno żartować z tragicznych wydarzeń! To obraża uczucia Polaków!”
Trzeba wiedzieć, że ironia nie dotyczyła tragicznych wydarzeń,
a jedynie sposobu w jaki pewna partia od lat usiłuje zbić kapitał polityczny.
Żeby to pojąć nie trzeba być geniuszem.
Tymczasem burza w nocniku uzmysłowiła nam jak niewiele tego Daru Bożego,
przypadło w udziale tym, co na co dzień się na Boga powołują, a w rzeczywistości uważają
się za świętych – świętszych nie tylko od Papieża, ale od samego Stwórcy.

„To się nie miało prawa zdarzyć”. To był argument padający z ust wszystkich
komentujących wydarzenia, ostatniego weekendu, czyli pękniętej opony w prezydenckim BMW.
Nie miało prawa? Skoro się zdarzyło, widocznie miało prawo się zdarzyć, choć
nie powinno.
Zamach to jedna z teorii, którą usiłowali – w niezbyt lotnych wypowiedziach -
sugerować miłośnicy teorii spiskowych.
Zamach okazał się niedbalstwem za które, winą obarczono poprzednią ekipę mimo tego że
mamy luty, a obecna rządzi już parę miesięcy. Do wymiany opon potrzeba czasu.

Koniec końców, w sieci ukazał się prywatny filmik pokazujący
przejazd kolumny prezydenckiej, bezpośrednio przed wypadkiem.
Łamanie przepisów, czyli wyprzedzanie z narażeniem bezpieczeństwa innych
użytkowników drogi, przekroczenie prędkości dozwolonej o 70 km/h.
Czy za to również można zwalić winę za poprzedników?

PIS wziął się ostro do pracy. W zastraszająco szybkim tempie – oprócz innej
działalności destrukcyjnej – PIS produkuje buble w formie kolejnych ustaw.
Coraz więcej grup społecznych ma powody poczuć się oszukanym…
Absurd goni absurd.
Dlatego łatwiej mi uwierzyć w kolejny idiotyzm, niż spodziewać się racjonalnego
rozwiązania. We wszystkim czego dotkną.

Przyznam, że nie rozumiem potrzeby hołdowania autorytetom.
Ani z jednej, ani z drugiej strony sceny politycznej.
Historia to coś, co powinno absolutnie opierać się na prawdzie.
Tymczasem nasza została tak drastycznie zakłamana, że raczej
trudno już mówić o historii. To juz raczej zbiór baśni i legend.
W dalszym ciągu się te legendy tworzy.
Jedni usiłują na siłę wcisnąć tam swego kandydata na bohatera,
mimo że nie ma w swoim życiorysie krzty zasług, o jakie go
posądzają. Inni usiłują gloryfikować niezbyt kryształowe charaktery,
Tylko dlatego, że stały się symbolem czegoś tam…
Otóż pomyłka! Nie stały się, a zrobiono z nich symbol,
a symbole – jak dla mnie – muszą być kryształowo czyste!
W przeciwnym razie historia prędzej czy później wytknie nam manipulację
faktami.
Tym bardziej dziwi zarówno opluwanie z jednej, jak obrona z drugiej strony.

Do standardów weszło przeszukiwanie mieszkań osób, które miały
do czynienia z czymkolwiek, albo mogły mieć przynajmniej
w wyobraźni pewnego ministra.
Nie ma znaczenia, że „mój dom to moja twierdza”.
Ciesz się jeśli zaczekają do szóstej rano i skończą prze dwudziestą drugą.
Co się tyczy wyobraźni – wielka szkoda, że ekipa rządząca nie posiada
jej na tyle, aby przewidzieć dalsze skutki swej radosnej twórczości.

Uwaga! Wraca stare. Wróciła już cenzura, manipulacja i prowokacja.
Pozostałe – tylko patrzeć jak wrócą.
Zamiast uszczęśliwionych „dobrą zmianą” emigrantów.

Nie spodziewałam, że kiedykolwiek to powiem, ale – polubiłam Ją
w ostatnim czasie ogromnie. Chodzi o Panią Krysieńkę Pawłowicz.
Wiem, że Sejm to nie miejsce na niekonwencjonalne zachowania, ale -
pośród tylu anemicznych postaci – Pani Krysia jest postacią barwną,
choć niekoniecznie na swoim miejscu. Nadaje temu kuriozum, swoistego
kolorytu i wywołuje uśmiech, zupełnie jak cyrk u dziecka.
Tak na mnie działa widok Pani Krysi… dopóki ust nie otworzy.

W świecie sportowym zawrzało, za sprawą Szarapowej przyłapanej na dopingu.
Lek, który – jak sama przyznała – przyjmuje już od dziesięciu lat
znalazł się w tym roku na liście „zakazanych”, o czym blondi jakoby
nie wiedziała.
Mając do dyspozycji taki sztab ludzi odpowiedzialnych za Jej karierę,
niewiedza to raczej głupie tłumaczenie…

Ivan Calvins, wynalazca Meldonium bije na alarm!
-”Będziemy świadkami wielu zgonów na boiskach!”
Wiele jest leków, które mają właściwości „wspomagające”.
Są używane przez sportowców, którzy w normalnych warunkach – nie będąc sportowcami,
żądnymi sukcesów za wszelka cenę – nie mieliby powodu do ich przyjmowania.
Sukcesy wspomagane farmakologicznie, są delikatnie mówiąc wątpliwe, a sposób ich
osiągnięcia wysoce dyskusyjny.
Jak dla mnie – sport jest dla ludzi zdrowych.
Dla chorych – co najwyżej paraolimpiada.
Walka o „bezpieczeństwo” sportowców, czy raczej interesy koncernów farmaceutycznych?
Kolejna sportsmenka złapana na dopingu. Tym razem na Oxandrolone.
Czy Sport, to jeszcze współzawodnictwo, czy już nieczysty biznes?

Kiedyś malowałam pędzlem, teraz słowem, nigdy nie byłam w tym dobra, tak jak w okazywaniu uczuć. Jednak dobry jest każdy sposób żeby je z siebie wyrzucić. Zanim cię uduszą.

51 komentarzy

  1. ~iwona · 11 marca 2016 Odpowiedz

    Skoro p. Maciej taki wesołek, to czemu nie dworował sobie ze wszystkich po równo, tylko czepił się jednej strony? No chyba, że Gala Orłów jest tylko dla wybranych…
    Za „oponę” p. Błaszczak i szef BORu powinni podać się do dymisji, ale to moje zdanie;

    • ~kobieta-nie-typowa · 12 marca 2016 Odpowiedz

      Czy jest jakaś „druga strona”? Kto jeszcze usiłuje grać jak PIS, za pomocą pozbawionych sensu wypowiedzi podsycając burzę mózgów?
      Czy za rządów poprzedniej ekipy nie słuchałaś nigdy satyryków?

      • ~iwona · 12 marca 2016 Odpowiedz

        Oczywiście, p. Maciej to podkreśla za każdym razem, używając słów my-wy; „macie SWÓJ sejm, macie swój senat, pozwólcie chociaż NAM sobie pożartować”; czyli wynika z tego, że Gala Orłów byłą tylko dla tych podciągniętych pod zaimek „nam”; I ciągle uważasz, że Prezes dzieli ludzi?

        • ~kobieta-nie-typowa · 12 marca 2016 Odpowiedz

          Prezes już PODZIELIŁ…

          • ~roksanna · 12 marca 2016

            Wszystko mi opadło: pani, która uważa, ze to ona nie ma klapek na oczach porównuje mowę satyryka do mowy prezesa. :D A mówiłam, ze coś łykają!

          • ~iwona · 13 marca 2016

            Roksanno M.Stuhr (nie wiem czy satyryk) jest osobą publiczną, która swoimi wypowiedziami trafia do świadomości wielu osób, nie umniejszaj więc w tym jego roli; nie tylko politycy mają wpływ na kształtowanie światopoglądów, a często nawet do wielu(tych mniej interesujących się polityką) szybciej i mocniej trafią słowa celebryty, idola, gwiazdora; zresztą nigdzie nie porównałam mowy „prezesa” do M. Sthura, co zresztą nie byłoby takim niewłaściwym, bo jak już podkreśliłam dla jednych bożyszczem jest prezes dla innych Stuhr, a dla jeszcze innych Kaszpirowski; Pozdrawiam

          • ~kobieta-nie-typowa · 13 marca 2016

            Z tym „kształtowaniem poglądów” pozwolę sobie nie zgodzić. Kształtować można poglądy dzieci i młodzieży we wczesnym stadium dojrzewania. Dorośli ludzie mają już ukształtowane. Przynajmniej powinni mieć ukształtowane, przez samodzielne myślenie. Osoba publiczna, ma takie samo prawo wypowiadać swoje poglądy, jak inni obywatele. Mogą nam się nie podobać, ale nie wolno im zabronić. Polityk również, ale powinien pamiętać o tym, że chlebuś je z kieszeni wszystkich obywateli, wiec nie powinien nikogo obrażać. Nawet tych co głosowali na przeciwników. Wiele osób w tej partii zdaje się o tym nie pamiętać, że wydają nasze, a nie swoje pieniądze.

        • ~kobieta-nie-typowa · 16 marca 2016 Odpowiedz

          Przestańmy wreszcie wychwytywać słowa i czepiać się szczegółów. Gdyby tak analizować każdego „bąka” puszczonego publicznie przez osoby powiązane z PIS-em, obojętne w jaki sposób, czy jako działacze, czy jako zwolennicy, to na inne – ważniejsze – sprawy nie starczy przestrzeni medialnej. W tym konkretnym przypadku, aktor dał do zrozumienia tylko tyle, że wałkowanie w kółko absurdalnych tematów, może zwykłemu człowiekowi mocno zaburzyć postrzeganie rzeczywistości i doprowadzić do zaburzeń myślenia.

  2. ~iwona · 11 marca 2016 Odpowiedz

    A propos manipulacji to ona nie wróciła, ona się nigdy, nigdzie nie wybierała i ma się całkiem dobrze; nikt tak mistrzowsko nie manipuluje wystąpieniami i wypowiedziami polityków jak nasza, kochana opozycja; najsłabszą stroną naszego rządu jest tak zwana strona „pijarowa”, mając często mocne i niepodważalne argumenty pozwalają się po prostu zakrzykiwać krzykaczom;

    • ~kobieta-nie-typowa · 11 marca 2016 Odpowiedz

      Te mocne argumenty, muszą być doskonale zakamuflowane, bo nijak ich się nie da dostrzec.

      • ~Iwona · 11 marca 2016 Odpowiedz

        Ponieważ droga Pani z klapkami na oczach nie da się wiele dostrzec. Chociażby ustawa inwigilacyjna, czytałam obydwie wersje (nie całość, a punkty, w których następowały zmiany) i wersja pisowska jest łagodniejsza i reguluje pewne rzeczy np. skraca okres inwigilacji do maks. 18 miesięcy (wcześniej było na czas nieokreślony czyli w nieskończoność), tak czy siak zwykły szarak nie ma się czego obawiać – a jaki zrobiono z tego raban? Nie muszę chyba przypominać; teraz z kolei próbuje się wmówić, że ustawa o gruntach będzie zamachem na prawo dziedziczenia (co jest bzdurą, aby się przekonać należy zerknąć w ustawę)itd. dużo by wymieniać, o TK nie wspomnę – tutaj winne obydwie strony, ale oczywiście krzykacze drą się, że to tylko PIS robi zamach stanu; Dobranoc

        • ~roksanna · 12 marca 2016 Odpowiedz

          Mistrzami manipulacji sa pisowscy. To oni krzyczą, ze pozostali mówią nieprawdę odnośnie ustawy o gruntach, ze chodzi im o dziedziczenie, a to nieprawda. Owszem, problem polega na tym, ze nawet jesli odziedziczy, to musi ja samodzielnie uprawiać.
          Tu chodzi o ograniczenie w sprzedaży gruntów. I status rolnika indywidualnego. To jest znowu cofniecie sie do PRL albo gorzej.
          Do dzis uważałam nasza ziemie za kapitał, „posag” dla dzieci- PIS właśnie mnie okradł!
          Podając w komentarzu przykład ustawy gruntowej, pokazałaś, ze nie potrafisz samodzielnie myśleć!
          Klapki na oczach nie ma Kobieta, ale Ty Iwono. Taka sama manipulacja była z lasami państwowymi, gdzie PIS WMAWIAŁ ludziom, ze Po-Psl chca je sprywatyzować.
          PIS to nieudacznicy, czego sie nie tkną to psuja!

          Ciebie nie zastanawia fakt, ze przeciw temu co robią sa Wszyscy? Za nimi tylko ich fanatyczni wyznawcy? Nie razi Cie jak o obywatelach wypowiada sie prezes i pad?

          .

          • ~kobieta-nie-typowa · 12 marca 2016

            Nie o obywatelach, tylko o gorszym sorcie z genem zdrady, czyli o nas Roksanno – o tych, co widzą w działaniach PIS brak logiki i sensu i zagrożenie dla demokracji, o tych co rozumieją „zbyt dosłownie” i nie widzą kontekstu – a jedynie wyrwane z kontekstu zdania. Dla „obywateli” jest wszystko cacy. Ułaskawienie nieskazanego. Zagrywka z powtórzeniem glosowania, które było nie po myśli PIS. Wyprowadzanie nas z Unii – pod płaszczykiem wprowadzania Polskiej Demokracji. Obsadzanie stanowisk osobami bez doświadczenia. Można by jeszcze wymieniać i wymieniać, tylko po co? Jak za rządów PO, pisałyśmy o bezczelności władzy – nie było nikogo, kto się z tym nie zgadzał. Teraz – jeszcze większa bezczelność znajduje obrońców.

          • ~iwona · 12 marca 2016

            Rokssano celem PO było zrobienie „furtki” do prywatyzacji lasów, wszyscy doskonale wiemy co przez takie „furtki” się robi; a co do ustawy o gruntach to przewidziany w projekcie ustawy warunek, że nabywcą nieruchomości rolnej, może być wyłącznie rolnik indywidualny, nie będzie dotyczyć nabycia nieruchomości w wyniku dziedziczenia oraz zapisu windykacyjnego;

          • ~iwona · 12 marca 2016

            A co tak konkretnie PIS zepsuł? Proszę zawsze podawać przykłady, bez odnośników napisać można zawsze wszystko…

  3. ~roksanna · 12 marca 2016 Odpowiedz

    Przecież napisałam, ze klu nie w dziedziczeniu – a ty jak zepsuta płyta. Ziemie nie będzie mogło kopić 90% Polakow, co automatycznie obniży jej wartość-http://www.instytutobywatelski.pl/24948/komentarze/gospodarka-komentarze/cios-w-rolnikow-wlascicieli-ziemi-i-polonie; poczytaj sobie

    • ~kobieta-nie-typowa · 12 marca 2016 Odpowiedz

      No właśnie. Czy ustawa ma w założeniu ochronę ziemi przed masowym wykupem przez obcokrajowców? W takiej formie jak została „naprawiona” – wygląda na to, że nie tylko. Tym samym znacznie obniża cenę ziemi. Stadniną koni może zarządzać facet znający konie tylko z obrazka, bo „koń, jaki jest, każdy widzi”. Tymczasem, żeby kupić ziemię na wsi, trzeba mieć wykształcenie rolnicze i ją uprawiać – aby spełnić warunki, jedna czwarta dochodów musi pochodzić z gospodarstwa. Czyśmy tego już nie przerabiali kiedyś w PRL-u?
      PIS nie zepsuł wiele, bo wiele nie zrobił, ale i niczego nie naprawił. Mając trochę wyobraźni można przewidzieć, co będzie za dwa, lata najdalej. Jak na razie usiłuje zepsuć nasz wizerunek na arenie międzynarodowej i to nie tylko w odniesieniu do Unii Europejskiej.
      Jak na razie wykorzystuje błędy poprzedniej ekipy do kamuflowania swojej niekompetencji. Uważasz, że wymiana dyrektorów stajni była naprawcza, z uwagi na nieprawidłowości? Jestem skłonna się z Tobą zgodzić pod warunkiem, że wymienieni zostaną na tej samej klasy fachowców, bo hodowla koni arabskich, to nie to samo co hodowla morskich świnek.

        • ~kobieta-nie-typowa · 13 marca 2016 Odpowiedz

          Nowa Ustawa o Ustroju Rolnym miała być „przeciwdziałaniem” wykupowania polskiej ziemi przez obywateli Unii. Jak wiadomo, po 1 maja 2016 r., zakończy się wynegocjowany przy wchodzeniu Polski do UE okres przejściowy i zgodnie z europejskim prawem, cudzoziemcy będą mogli nabyć polską ziemię bez konieczności ubiegania się o zezwolenie na jej zakup. Jednak w rezultacie szybkiego procesu legislacyjnego uchwalono przepisy, które utrudniają również funkcjonowanie polskim rolnikom.
          Ustawa Ustroju Rolnym może zbytnio ograniczyć handel ziemią. – Ograniczą możliwość nabywania ziemi i praktycznie zablokują zbywanie tego typu nieruchomości – mówi Cezary Pstrak, prawnik i ekspert Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.
          W złej sytuacji znajdą się przede wszystkim właściciele drobnych nieruchomości, w tym znaczna cześć rolników. Chcąc sprzedać ziemię nie będą oni mogli wybrać kupującego, który zaoferuje najwyższą cenę. Prawo pierwokupu uzyska dzierżawca lub sąsiad rolnik. Dodatkowo, dyrektor ANR może odmówić zgody na sprzedaż, stwierdzając, że sprzedający pomniejsza w tej sposób swoje gospodarstwo rolne. Nawet Ci, którzy nie prowadzą takiego rodzaju gospodarstwa w świetle nowych zapisów są właścicielami „gospodarstwa rolnego” i podlegają ustawowym ograniczeniom.
          Możemy w ten sposób przerzucać się argumentami, tylko po co skoro nikt nikogo nie przekona?

      • ~iwona · 12 marca 2016 Odpowiedz

        Wiecie co? Życzę Wam spokojnej soboty i spokojnej niedzieli… bo może tych spokojnych już niewiele nam zostało… tylko jak nazwać ludzi popularyzujących te straszliwe zapowiedzi (Wałęsa – wojna domowa?stanę na czele; Schetyna – będzie majdan; Kijowski – będziemy robić brzydkie rzeczy)… ???

        • ~Bania Luki - lekarz · 12 marca 2016 Odpowiedz

          Leczenia Pani bym się nie podjęła…

          • ~kobieta-nie-typowa · 16 marca 2016

            Lekarz, może leczyć przypadki uleczalne, tam gdzie leczenie nie da rezultatów, stara się pomóc na miarę możliwości. Jednak nie jest Bogiem i cudu nie może obiecać.

        • ~iwona · 13 marca 2016 Odpowiedz

          Rokssano zamieściłaś odnośnik do rozmowy o ustawie, ja odsyłam do samej ustawy http://legislacja.rcl.gov.pl/docs//2/12280704/12331638/12331639/dokument208931.pdf ; wynika z tego, że jak będziesz chciała sobie kupić domek z ogródkiem – kupisz, sprzedaż ziemi do 1h bez problemu; rodzice mają ziemię- odziedziczysz bez problemu( nigdzie nie jest wspomniane, że masz ją jako dziedziczka uprawiać), ktoś zechce zostać rolnikiem – zostanie; przepisy regulują status rolnika indywidualnego, dla jednych to lepiej dla innych gorzej; i po co siać taką demagogię? Pozdrawiam

          • ~iwona · 13 marca 2016

            Pani Bania Luki – w ustach lekarza takie słowa brzmią dość intrygująco :)

          • ~roksanna · 14 marca 2016

            Mieszkasz na wsi? Masz ziemie? Nie? To się wybierz i porozmawiaj z rolnikami. I nie z rolnikami również
            Moje dzieci maja dom na działce 1,5 ha. Nie sprzedadzą go już na zasadzie wolnego rynku. Demagogia?
            Nie dziwi Cie ze tylko partia rządząca broni tej nowelizacji ustawy?
            Gdzieś tam pisałaś o jakieś furtce, ta ustawa to brama otwarta na oścież do wywłaszczenia.
            Wiesz jaki masz problem? Brak wyobraźni. Brak tez poczucia humoru. I brak dystansu.
            Ale miej sie zdrowo ;)

  4. ~Bania Luki zdumiona · 12 marca 2016 Odpowiedz

    (w kolejności alfabetycznej) Kobieto, Roksanno! Czy Wy się źle czujecie, czy macie tylko za dużo energi, żeby dyskutować z kimś, kto ma zawsze rację?

    Jeśli to pierwsze, to chętnie Was poleczę, a jeśli to drugie, to przyjeżdżajcie na wiosenne porządki w naszym ogrodzie. :D

  5. ~roksanna · 12 marca 2016 Odpowiedz

    A nie uważasz, ze uprawiamy tu orke na ugorze? Moze na wiosne kwiatki zamiast chwastow wyrosna. Kto wie :D Czleki tez madrzeja, jak gubia klapki:D

    • ~Bania Luki z ogrodem · 12 marca 2016 Odpowiedz

      zapewniam Ciem, że orka w naszym ogrodzie NA PEWNO da ogrodowy raj!!! A nie tylko „może”… :P

  6. ~iwona · 13 marca 2016 Odpowiedz

    Drogie Panie, przyszłam tutaj w pokoju, moim celem była rozsądna i konstruktywna dyskusja; zamiast tego usłyszałam, ze jestem fanatykiem, zarzucono mi narkotyzowanie się (to już już chyba można podciągnąć pod pomówienie), ślepotę, brak logiki, rozsądku itd. Czy naprawdę nie można mieć innego zdania? Naprawdę wierzycie w to, że jesteście lepsze, bo myślicie inaczej? Przyjmujecie słuszność tylko i wyłącznie swoich poglądów, w każdym innym stanowisku widzicie idiotyzm i bezsens; Nie wiem skąd w Was tyle buty, ale to jest przykre; przykre jest to, że nie szanujecie ludzi i ich poglądów; w cudzym oku drzazgę dojrzycie, a we własnym belki nie widzicie; proponuję przeczytać swoje wpisy i jeszcze raz przeanalizować pojęcie fanatyzmu; bez odbioru;

    • ~kobieta-nie-typowa · 13 marca 2016 Odpowiedz

      Wskaż proszę, w którym fragmencie dyskusji zostałaś pomówiona o narkotyzowanie, ślepotę i fanatyzm, bo nie kojarzę!

  7. ~Phoenix(L)k · 14 marca 2016 Odpowiedz

    Chętnie bym spytał pana macieja, jak tam nowotwór… przepraszam – nowy utwór jego ojca… ponoć szykuje się jego nawrót (znowu literówka – oczywiście powrót)…

    pan wielki artysta, który błagał, by nic nie mówić o stanie jego ojca, a sam rzuca takie teksty…

    Jedno jest dobre – nie spełniło się marzenie kodu, by Andrzej Duda zmarł w męczarniach

    • ~kobieta-nie-typowa · 14 marca 2016 Odpowiedz

      Nie wiem, czy to było marzenie KOD-u, czy głupców, których w tym kraju nie brakuje, a może najzwyklejsza w w świecie prowokacja. Jedno jest pewne, Marzenia niektórych, aby to zdarzenie okazało się zamachem – nie spełniło się, bo trudno zwyczajną beztroskę i brak poczucia obowiązku uznać za zamach. Chyba, że jesteśmy już tak dalece uwstecznieni, że wierzymy w gusła, szamanów, czy wudu. Co do Pana Macieja – nie jest jedynym, którego śmieszą teorie spiskowe rodem z „krainy deszczowców”.

  8. ~kobieta-nie-typowa · 15 marca 2016 Odpowiedz

    Z KOD-em utożsamiają się różni ludzie. Nie zawsze mądrzy -niestety. Biorąc pod uwagę wypowiedzi zwolenników PIS, na temat KOD-u, trudno się nawet dziwić, wypowiedziom utrzymanym w tym tonie. Akcja – reakcja. A że język plugawy niestety i to po obu stronach, to dowodzi tylko tego, jak
    bardzo społeczeństwo jest podzielone. Ja też pomyślałam w podobnym tonie – dzięki Bogu nic poważnego się nikomu nie stało, bo nie wyobrażam sobie tej histerii i oskarżeń, a tak skończyło się tylko na oskarżeniach -nie zawsze pod właściwym adresem – i jakichś dziwnych dygresjach.
    Mój sąsiad, znany jako zwolennik pisowskich teorii spiskowych, powitał mnie słowami: Cholerni bandyci, kolejnego porządnego człowieka chcieli wykończyć! To tylko szary obywatel, ale jeśli politycy bez dowodów oskarżają kogokolwiek o bandytyzm…
    Stuhr nie obraził ani ofiar smoleńskiego dramatu, ani Żołnierzy Wyklętych, nic z tych rzeczy. On żartował z szopki, jaka od lat jest naszym udziałem za sprawą PIS.
    Żołnierze Wyklęci. Zanim ogłosimy kogoś bohaterem, przyjrzyjmy się najpierw temu, jaka to była postać, jakie czyny i co nim kierowało. Nie wszyscy podciągnięci pod wspólny mianownik, to były osoby nieposzlakowane. To samo w drugą stronę. Jeśli ogłosimy kogoś bohaterem narodowym, to brońmy tylko prawdy o nim, a nie legend. Zbyt szybko wybieramy sobie postacie na pomniki i zdecydowanie zbyt pochopnie.
    Czcimy nie prawdziwego człowieka, a fantazje o nim. Jedni opluwają, czekając z wyjawieniem prawdy do wygodnego dla siebie momentu – inni bronią czegoś, czego nigdy nie było, a historia się z nas śmieje.

    • ~Phoenix(L)k · 15 marca 2016 Odpowiedz

      mówisz o prawdzie… prawdzie tworzonej na potrzeby stalinowskich procesów z niejakim Stefanem Michnikiem jako jednym z sędziów?? (nazwisko nieprzypadkowe…)

      Brońmy PRAWDY o bohaterze narodowym… pełna zgoda… to jaka jest prawda na temat Lecha Wałęsy??

      Dobrze – porównajmy PiS z obecną opozycją…

      Cyba, Niesiołowski popychający dziennikarkę, „zimny Lech”, „dorżniemy watahy”, „powystrzelamy ich wszystkich”, „drugiego ostrzeżenia nie będzie”, MINISTER Sienkiewicz polecający podpalić budkę przy rosyjskiej ambasadzie, by zwalić to na uczestników Marszu Niepodległości… a co z drugiej strony??

      A może pogadamy o wolności słowa?? Za poprzednich rządów – wjazd do redakcji „Wprost”, 500 zł mandatu za „obrażanie organu konstytucyjnego” (czyli słynne „Donald matole, twój rząd obalą kibole”… jak rozumiem Donald to organ konstytucyjny??), 40 miesięcy aresztu dla autora tego hasła (wersja oficjalna – udział w zorganizowanej grupie przestępczej – jedynym dowodem kłamstwa gościa, który potwierdzał wszystko jak leci, byle mieć niższy wyrok), czy słynna akcja o nazwie „ostateczne rozwiązanie kwestii kibiców Legii”, nadzorowana przez obecnego obrońcę demokracji Grzegorza S. (przeprowadzenie przez policję zorganizowanej grupy kibiców przez pół Warszawy, by potem ich aresztować pod zarzutem udziału w nielegalnym zgromadzeniu, znęcanie się na komisariatach, rozbieranie do naga, zmuszanie do podpisania przyznania się do winy („Podpiszesz, albo jeszcze tutaj posiedzisz…”))… Ale to pewnie PiS wprowadził państwo policyjne, no nie??

      • ~kobieta-nie-typowa · 15 marca 2016 Odpowiedz

        Prawda? Ten kraj był skorumpowany od początku, czyli dwadzieścia pięć lat minęło. Społeczeństwo podzielone, jedni uważnie śledzą słowa rządzących, inni opozycji, żeby mieć się do czego przyczepić.
        Tylko to, czego się czepiają jedni i drudzy to bzdety w porównaniu z tym co naprawdę można wszystkim zarzucić. Nie PIS wprowadził państwo policyjne, ale ma na tym polu spore zasługi. Nikt przedtem, ani potem nie stosował takiej prowokacji w celu walki z przestępczością, jak oni. Żeby być skutecznym w działaniu, należało znaleźć głupiego po stronie opozycji i namówić go do przestępstwa.
        Słynny agent Tomek.
        Jaka jest prawda o Wałęsie? Pewien Brytyjczyk chciał ją poznać u źródeł. Chciał napisać o tym jak powstaje legenda, jak dorastał i bohater narodowy. Człowiek który „obalił” komunę.
        Poznał tę prawdę u źródeł i szczęka mu opadła tak, że do dziś nie może jej podnieść.
        Możemy mieć pretensję, nie tyle do samego Wałęsy, co do ludzi, którzy prawdę o nim znali, a dopuścili do tego, że ktoś taki został
        prezydentem i obwieszczony bohaterem narodowym. Jedni go bronią – wbrew faktom – inni znali te fakty wcześniej, a nie oponowali.
        Teraz plują, nie bez przyczyny właśnie teraz. „Wprost” nie jest moim ulubionym tygodnikiem i nie była,nigdy. Zwłaszcza za czasów
        kiedy naczelnym był M. Król – człowiek nie do końca przyzwoity.
        Nigdy jednak żaden Minister sprawiedliwości nie pozwolił sobie na wygłoszenie opinii o podejrzanym – jeszcze przed procesem i ogłoszeniem wyroku – „już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie”.
        Kiedy Platforma dostała kopa, niektórzy ludzie godzą się na to, by dalej było nienormalnie, tyle tylko, że pod rządami PIS.

        • ~Phoenix(L)k · 15 marca 2016 Odpowiedz

          Hmm… czy agent Tomek nie wykrył przypadkiem próby korupcji przy handlu szpitalem??

          Mówisz o zgodzie na nienormalność pod rządami PiS… a ja powiem tak – byłbym w stanie zagłosować nawet na Kalisza czy Senyszyn – byleby PO przestało rządzić…

          Dlaczego akurat teraz jest atak na Wałęsę?? Nie dowiemy się nigdy – Służby nie zdradzają takich tajemnic… tak – służby prowadzone przez wychowanków tych, którzy zza kulis rządzili wcześniej…

          Pierwsze z brzegu pytanie – czemu tak naprawdę nie są w pełni znane szczegóły księdza Jerzego Popiełuszki?? O czym Mazowiecki i Geremek rozmawiali z Jaruzelskim i Kiszczakiem w dniu znalezienia ciała księdza?? (polecam książki Sumlińskiego…)

  9. ~Phoenix(L)k · 16 marca 2016 Odpowiedz

    i jeszcze jedno…

    „Co zaś się tyczy wyobraźni – wielka szkoda, że ekipa rządząca nie posiada
    jej na tyle, aby przewidzieć dalsze skutki swej radosnej twórczości.”

    Dalsze skutki są następujące – „masowe” demonstracje kodu ściągają JEDNĄ SZÓSTĄ PROCENTA osób uprawnionych do głosowania (w ostatnich wyborach uprawnionych do głosowania było ponad 30 milionów Polaków… demonstracja KOD?? 50 tysięcy ludzi… jeśli wierzyć jednemu z organizatorów…)

    Jak widać takie jest poparcie przeciwników PiS…

    • ~kobieta-nie-typowa · 16 marca 2016 Odpowiedz

      … jeśli przeciwników PIS szukać tylko w marszach KOD-u. Zapominasz o osobach, które nie pójdą na żadne marsze, bo nie mogą, bo im się nie wszystkie twarze kodu podobają, bo nie z wszystkimi hasłami zgadzają się dosłownie, bo nie kochają marszy i zbiegowisk – które za bardzo im się kojarzą z przeszłością i teraźniejszością (czytaj Miesięcznice). Jeśli uważasz, że przeciwnicy PIS, to tylko KOD-owcy i wielbiciele PO, to faktycznie coś się z Twoją wyobraźnią porobiło… :) Ja wiem, że spory procent tych co protestują – walczy o swoje utracone stołki, ale pisałam już nieraz, że Platforma dostała kopa w zad, nie tylko od elektoratu PIS, ale od tych, którzy wybory olali i od tych co glosowali inaczej. To zapewniło pisowi zwycięstwo, a nie faktyczne poparcie większości Polaków. Za rządów Platformy, słyszałam jakoby okopała się na swoich pozycjach tak mocno, że nikt ich nie ruszy. Urzędy obsadzili swoimi, ci zaś wszelkie stanowiska swoimi, ci zadbali o rodziny przyjaciół i znajomych, wszyscy mają istne eldorado, więc wybory nic nie zmienią i trzeba innego sposobu na tych „morderców” – cytuję jednego z niewielu pośród znanych mi osobiście zwolenników PIS.
      Tymczasem – mamy za sobą wybory, w których to spory procent niezadowolonych nie poszedł do urn, jeszcze inni podzielili swoje głosy miedzy inne partie i jakoś ten „mocno okopany na swoich pozycjach” rząd, przegrał sromotnie i to z kim! Z ludźmi podobnymi sobie, czyli nie do końca uczciwymi, również zamieszanymi w afery, wielbicielami podsłuchów i prowokacji, rzucającymi oskarżenia bez dowodów i do tego fanatyków. Trafiło się ślepej kurze ziarno, więc dziobie na oślep, nawet tych co ziarna nie chcą… Ja nie będę się udzielać i będę cichutko, może nawet im przyklasnę, ale tylko jeśli przestaną rujnować to co akurat dobre, ustawy konsultować będą z fachowcami, prawnicy zaczną szanować prawo, zwolnione stanowiska obsadzą wedle znajomości tematu, a nie lojalności partyjnej. W skrócie – jeśli uszanują demokrację, nie tylko w momencie wygranych demokratycznie wyborów. PO nie wróci – dostało jasny sygnał od społeczeństwa – więc nie ma powodu w dalszym ciągu chować swoich potknięć, za PO, jak za tarczą.

      • ~Phoenix(L)k · 16 marca 2016 Odpowiedz

        „My – Naród” – kojarzysz to hasło z demonstracji KOD??

        Jasne, że wielu przeciwników PiS nie przyjeżdża na demonstracje – 10.04 dostaniemy porównanie, która partia potrafi wyciągnąć więcej osób na ulicę… Wtedy będzie można na spokojnie ocenić, kto ma więcej zwolenników… a właściwie – kto ma AKTYWNIEJSZYCH zwolenników… Wyborów nie wygrywa się milionami osób popierających w necie, tylko głosami osób, którym chce się iść coś zrobić…

        Kolejna sprawa… pamiętasz debatę Kopacz – Szydło?? Pamiętam, jak była Pani Premier – w odpowiedzi na pytanie o ocenę poprzedniej kadencji – cały swój czas poświęciła PiS… Nie można się chować za PO?? PO obie kadencje chciało, ale nie mogło, bo rządy PiS… Czemu partia – będąca w sejmowej koalicji i mająca swojego prezydenta – dopiero pod koniec DRUGIEJ kadencji zaczęło przedstawiać ludziom, co zrobi, jak będzie u władzy?? TO KTO RZĄDZIŁ PRZEZ TE OSIEM LAT????

        I jeszcze drobiazg – PiS dostał ilościowo więcej głosów, niż PO w 2011… Wniosek?? Ma trochę (o niecałe 100 000 głosów przy ilości osób uprawnionych do głosowania mniejszej o ok. 30 000 osób) większe prawo do mówienia w imieniu wszystkich Polaków…

        • ~roksanna · 18 marca 2016 Odpowiedz

          Ale uczciwe porównanie: KOD-owcy za swoje do W-wy a Pisowcy za partyjne pieniądze (200 zl) plus zapewniony transport.
          A to wszystko dlatego, ze prezes jeśli kogoś sie boi to własnie KODu – zwykłych ludzi. Dlatego z tv rządowej wylecieli wydawcy, którzy chcieli transmitować marsz. PRL bis. Może jesteś młody i nie przeżyłeś tych czasów, ale ja mam powtórkę z rozrywki, gdzie jedna partia ma zawsze racje! Najbardziej mnie wkurza nie to, ze swoimi obsadzają stanowiska (każda władza w różnym, stopniu to robi) ale miernotami, byle lojalnymi.
          Wcześniej wspomniałeś o żołnierzach wyklętych. Nie wszystko jest czarno-białe. Porozmawiaj z tymi, co ich bliskich oni wymordowali, i nie zawsze były to mordy pojedyncze, ale tez ludobójstwo. Bo jak inaczej nazwać mord na prawosławnych białoruskich chłopach na Podlasiu.

          • ~Phoenix(L)k · 21 marca 2016

            uczciwe porównanie – czyli wykaz, który z działaczy kodu ile kasy dostanie za działanie w terenie… KOD – czyli zwykli ludzie?? Na czele ze Schetyną, Komorowską, Petru czy Giertychem… same anonimy…

            Przezyłem czasy, gdy jedna partia miała rację – a jak ktoś był przeciw, to Stefan Szalony herbu „Szczaw i mirabelki” obrażał i szykował się do bicia…

            Mówisz o Wyklętych – ja rozmawiałem z osobami, których rodziny ich ukrywały… Fakt – nie wszystko jest czarnobiałe – pytanie tylko, czy wszystkie te morderstwa zostały popełnione naprawdę przez Wyklętych, czy też przez osoby się za nich podające, a w rzeczywistości służące wielkiemu bratu ze Wschodu…

          • ~Phoenix(L)k · 21 marca 2016

            i druga sprawa – dotycząca porównań partii… to nie PiS kazał strzelać do protestujących górników (http://jastrzebieonline.pl/news,6919,znow-strzaly-pod-siedziba-jsw-gornicy-protestuja.html)

  10. ~roksanna · 21 marca 2016 Odpowiedz

    „pytanie tylko, czy wszystkie te morderstwa zostały popełnione naprawdę przez Wyklętych, czy też przez osoby się za nich podające, a w rzeczywistości służące wielkiemu bratu ze Wschodu…” Nigdy bym nie powiedziała, że wszystkie mordy to wina Wyklętych. Niestety, było ich wiele.
    Na pewno znasz nazwisko Rajs ( Bury), nawet IPN uznał, że dopuścił się zbrodni na ludziach o znamionach ludobójstwa. Jego ludzie również gwałcili- co jest też udokumentowane, i zabili, gdy próba gwałtu się nie udała. Ile takich zachowań w rzeczywistości było? Warto wysłuchać różnych stron, szczególnie tych, których rodziny przez nich wycierpiały.( Ci co im udzielali schronienia, mogli się czuć bezpiecznie- chociaż też nie zawsze, bo mówi się o zdziczeniu partyzantów) Nie, nie byli to podszywający się pod kogokolwiek. Ludzie z okolicznych wiosek znali ludzi z lasu. Przede wszystkim nikt tam nie mordował w pojedynkę. Owszem, nie tylko oni odwiedzali ich domostwa.
    Sama osoba Burego, który dla jednych jest bohaterem a dla innych ludobójcą, pokazuje że to niejednoznaczna postać, delikatnie mówiąc, bo nic nie usprawiedliwia mordu na cywilach, gwałtów, nawet jeśli się walczy w słusznej sprawie. Rodzina Burego w latach po 1995 roku dostała odszkodowanie od państwa. Co z odszkodowaniami dla bliskich rodzin wymordowanych w zbiorowych mordach przy pacyfikacji wsi? Ja zaryzykuję i postawię Burego i jego ludzi na równi z oddziałami UPA- bandami- którzy też walczyli w swojej słusznej sprawie, ale przy okazji bestialsko mordowali niewinnych ludzi.

    Do reszty się nie odniosę, bo w mojej ocenie rzeczywistości nie ma miejsca na quiz o partiach. Oceniam dzisiejszą rzeczywistość, te wszystkie „dobre zmiany” i jestem nimi porażona. Mam do tego prawo, by tak się czuć i odbierać. Dotykają mnie osobiście, niestety ograniczając moje prawo do własności. O reszcie nie wspomnę, bo wiele razy pisałam swoje zdanie. Włos mi się jeży, jeśli nawet z założenia dobry projekt jest w sejmie spierdzielony, mimo że opozycja czasami proponuje dobre poprawki. Nie mam zamiaru gloryfikować poprzedni rząd, czy PO. Ja mam do tego dystans. Oceniam to, co się dzieje tu i teraz. A teraz rację ma tylko prezes- jeden anarchiczny człowiek, z kompleksami i chęcią zemsty.
    I zawsze wkurza mnie uprawianie piaskownicy: proszę pani, bo to on zaczął…

    • ~Phoenix(L)k · 21 marca 2016 Odpowiedz

      tak – jest Bury i tego ukryć się nie da…

      jest też niejaki Bauman – „Jako Szef Wydziału Pol-Wych operacji bierze udział w walce z bandami. Przez 20 dni dowodził grupą, która wyróżniła się schwytaniem wielkiej ilości bandytów. Odznaczony Krzyżem Walecznych ” (wikipedia) – za protesty przeciwko występowaniu takiego „autorytetu” na uniwerku wrocławskim 5 chłopaków dostało po 30 dni aresztu (to a propos tego ograniczania wolności… obecnie czuję się bardziej wolny… a i jakoś nie słyszałem o aresztowaniach osób biorących udział w demonstracjach KOD… )

Zostaw odpowiedź