Pisać każdy może – czytać nie wszystko się da, czytać nie wszystko należy…

Od zawsze byłam uzależniona od czytania, niejako genetycznie.
Uzależnienie posunięte do absurdu. Gdy nie miałam pod ręką
nic godnego przeczytania oczy podświadomie szukały jakiegoś tekstu jak
etykieta na słoiku, czy jakikolwiek ciąg liter, układający się w logiczną całość.

Dziś już nie tracę wzroku na czytanie wszystkiego.
Stałam się wybrednym i świadomym odbiorcą słowa pisanego.
Pisać każdy może, ale nie wszystko da się czytać i całe szczęście,
że nie ma obowiązku czytania wszystkiego co Onet opublikuje.
Tak jak moje wpisy u niektórych osób mogą skutkować niestrawnością,
tak i ja mam kilka takich osób, do których nie zaglądam, bo wiem już teraz
na pewno, że nic mądrego tam nie znajdę, a głupota szkodzi.
Nie mam na myśli zwykłej ludzkiej głupoty, która nikomu krzywdy nie wyrządza,
do której każdy ma prawo jako istota nieidealna.
Chodzi mi o tych, co myślą o sobie jak o geniuszu i widzą wokół świat pełen
istot niedoskonałych, których powinnością jest służyć geniuszowi za podnóżek,
ale nawet do tego się nie nadają w swojej ułomności.

Zdaniem geniusza samozwańczego,  możesz mieć rację – tylko wtedy jednak,
gdy mu przyklaśniesz.
Masz inne zdanie? Won głupcze!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kiedyś malowałam pędzlem, teraz słowem, nigdy nie byłam w tym dobra, tak jak w okazywaniu uczuć. Jednak dobry jest każdy sposób żeby je z siebie wyrzucić. Zanim cię uduszą.

15 komentarzy

  1. ~Kara · 22 lutego 2015 Odpowiedz

    czyżby ktoś nadepnął na palec ?
    skąd takie przemyślenie ? bo jak długo Cię czytam to już się dowiedziałam,że większość tekstów nie bierze się z chmurki :D

    • ~kobieta-nie-typowa · 22 lutego 2015 Odpowiedz

      Z życia, a raczej z z przekonania pewnej osoby o swojej doskonałości, gdy tymczasem jest tylko bezkrytyczna w swym prostactwie… Nie lubię takich ludzi i już raczej nie polubię. Nie ma takich ludzi na świecie, którzy zawsze maja rację, jest za to wielu żyjących w przekonaniu że maja na nią monopol…

      • ~Kara · 23 lutego 2015 Odpowiedz

        Ja się cieszę,że jestem niedoskonała.Bo gdybym była to znaczyłoby że nie żyję-ideały są tylko w marzeniach,własnych i cudzych.Normalny człowiek może chcieć zbliżyć się do ideały ale nigdy go nie osiągnie.I moim skromnym zdaniem to jest super,mamy całe życie motywację żeby się zmieniać,doskonalić a tak naprawdę i tak zostajemy z tyłu :D

        • ~kobieta-nie-typowa · 23 lutego 2015 Odpowiedz

          Bo ideałów nie ma, tak jak nie ma ludzi znających poprawną odpowiedź na każde pytanie. Pani Zawsze Mam Rację jeszcze o tym nie wie i prawdopodobnie nigdy się nie dowie.

  2. ~wiejska doktórka rodzinna · 22 lutego 2015 Odpowiedz

    Jestem nieuleczalną purystką językową. Błędy i ortograficzne, i gramatyczne, i stylistyczne wykłuwają mi oczy. ALE kiedy czytam tekst pełen treści, smakowity sensem, to żaden błąd mi nie przeszkadza. A ten całkiem poprawny pod każdym względem, ale pusty, agresywny, chamski w treści itp., itd. sprawia, że od niego uciekam. Żeby nie dostawać furii.

  3. ~Phoenix(L)k · 22 lutego 2015 Odpowiedz

    Pamiętaj, że w Polsce każdy jest mistrzem dziennikarstwa, polityki, dyplomacji, ekonomii, zarządzania…

    • ~Kara · 22 lutego 2015 Odpowiedz

      krótsza lista będzie kiedy napiszesz czego u nas się nie potrafi :D

    • ~kobieta-nie-typowa · 22 lutego 2015 Odpowiedz

      i mistrzem w samouwielbieniu i przekonaniu o własnej nieomylności, odwrotnie proporcjonalnym do prawdziwej wartości…

      • ~Kara · 23 lutego 2015 Odpowiedz

        jak Ty super rymujesz :D
        Za pozwoleniem,spisałam to sobie w „złote myśli”,publikować nie będę ale dla własnej pamięci się przyda.

  4. ~Makusia · 23 lutego 2015 Odpowiedz

    Witam serdecznie ;) (mam nadzieję, że już na dłużej). Myślę, że w sieci znaczna część treści to te bezsensowne, głupie. Niewiele jest tak naprawdę pożytecznych. Co do blogów. Są lepsze, są gorsze. Niektórzy lubią napisać o tym, że rano zaparzyli kawę, ok. Niektórzy, że przespali się z nowo poznaną osobą i nie wiedzą co teraz czynić. Na szczęście mamy prawo do wyboru, nikt nam nie każe czytać, tego czego nie chcemy, choć uważam, że nawet osoby, które mają fajne, wartościowe blogi czasem sypną jakąś głupotką. Pozdrawiam :)

  5. Azariani · 23 lutego 2015 Odpowiedz

    Ja bym trochę tytuł zmienił na – czytać wszystko można, niekoniecznie już należy :).
    Zgodzę się z faktem, iż są krzesła i parapety. Jedne przyozdobi się kwiatem, i inne d…pupą.
    Natomiast Internet daje możliwość publikowania czego się chce, w obojętnie jakiej formie i różnej wartości. Zalewa nas masa błahych tematów, taki plankton informacyjny dla jamochłonów. Na szczęście każdy wybiera czym się żywi, a czym się pobawi. Wstyd bo sam lubię czasem posiedzieć w brei, po czym stworzyć coś nie wiele lepszego w wierszu. Kiedyś walczono z wolnością myśli i przegrano, zatem tak jak piszesz, lepiej filtrować co się wchłania niż łapać wszystko i mieć nic. Miłego.

  6. ~kobieta-n-t · 23 lutego 2015 Odpowiedz

    Wszyscy macie racje. Nie jest najważniejsze o czym tak naprawdę człowiek pisze, bo dla innych temat może być błahy, zaś dla piszącego istotny bardzo. Problem w tym jak pisze i jak reaguje na komentarze tych, co się ośmielą mieć inne zdanie i nie mówię tu o wyjątkowo złośliwych hejtach,
    ale o sytuacjach gdzie ktoś zwyczajnie się nie zgadza, co wywołuje niegrzeczną, a często chamską reakcję autorki.

Zostaw odpowiedź