Zgadnij gdzie mam to, co inni o mnie

„Stworze­nia zgro­madzo­ne na dworze pat­rzyły to na świ­nię, to na człowieka, znów na świ­nię
i znów na człowieka, ale nie można już było roz­poznać, która twarz do ko­go należy.”

„Jestem wredna, upierdliwa, egoistyczna, bez serca, prowokująca, przekorna do bólu, drobiazgowa,
zbyt pragmatyczna, zbyt romantyczna, irytująca.
Taka jestem. Bo tak chcę.
Na domiar złego – nie jestem Prawdziwą Polką.
To okropne. Wszystko inne dało by się jakoś wybaczyć, tego nie.
Na domiar złego nie da się mnie podciągnąć pod żydostwo, cygaństwo, ani inną zarazę, czyhającą
na Prawdziwie Prawdziwych.
Nie boję się nikogo, ubliżam tym co na to zasługują.
Z osób które znam, szacunkiem darzę tylko kilkadziesiąt osób (może kilkaset), co do których
jestem absolutnie pewna, że na to zasługują.
Do reszty mam stosunek ironicznie- krytyczny, zaś do niektórych  mam tylko stosunek (pieprzę ich!).
Nigdy o nic nie proszę, nie domagam się, przyjmuję życie jakie jest, ale ludzi już nie.
Wobec tych którzy mnie otaczają, mam z góry określone oczekiwania.
Jeśli ich nie spełniają, nie ma dla nich miejsca w moim życiu.

Mam mnóstwo wad, ale moje wady są widoczne gołym okiem.
Nie maskuję ich, nie chowam pod płaszczykiem przyzwoitości, nie oszukuję sama siebie,
nie oszukuję innych.
Jednocześnie, pomagam więcej, niż niejedna osoba uważająca się za altruistę – potrafię zrezygnować
z tego co mam na rzecz osoby, która bardziej tego potrzebuje, nie stawiam dóbr doczesnych ponad
dobro człowieka. Potrafię wyciągnąć rękę nawet do wroga, jeśli będzie w potrzebie.

Nie mówię nikomu jak ma żyć, z kim spać i generalnie bardziej mnie wkur…. ludzie, którym
się wydaje, że wszystko wiedzą, niż ci co wiedzą niewiele.
Nigdy nie twierdzę, że większość ma rację, bo większość jest przeciętna do bólu.
Genialne są tylko jednostki. Taka jestem, nie dlatego, że tak mnie ukształtowano.
Taką sama siebie ukształtowałam i wolę, aby patrząc na mnie wszyscy widzieli świnię.
Dlatego w doopie mam krytykę idiotów i pseudo-analizę domorosłych psychologów-psycholi.

Kiedyś malowałam pędzlem, teraz słowem, nigdy nie byłam w tym dobra, tak jak w okazywaniu uczuć. Jednak dobry jest każdy sposób żeby je z siebie wyrzucić. Zanim cię uduszą.

2 komentarzy

  1. ~Mnr3 · 21 marca 2014 Odpowiedz

    Świetny opis osoby, bardzo intrygujący… „Zbyt pragmatyczna, zbyt romantyczna” – ciekawa mieszanka :)
    Pozdrawiam

    • kobieta-nie-typowa · 21 marca 2014 Odpowiedz

      Nie mamy wpływu na to jak nas odbierają inni. Każdy widzi w nas to, co chciałby zobaczyć. To zależy od tego, kto patrzy i ocenia:)

Zostaw odpowiedź