Duma – czy jest uzasadniona, jeśli powodów brak?

Miało być długo, bo i spraw budzących mój sprzeciw zebrało się co niemiara. Jednak będzie krótko, bo trudno odnieść się do wszystkiego, gdy tematy różne. Jak to się dzieje, że najwięcej dumy i patriotyzmu, zresztą fałszywie pojętego, prezentują osoby które – jeśliby je odrzeć z tego co tę dumę powoduje, a więc dokonania minione wybitnych…
Czytaj dalej

Z czym mi się kojarzy „modlitwa” z Krakowskiego Przedmieścia.

Wyobraźmy sobie, że rodziny ofiar każdej katastrofy, ich znajomi i znajomi znajomych, oraz każdy kto stracił kogoś bliskiego, co miesiąc będzie urządzał szopkę w wybranym przez siebie miejscu… I tak do usranej śmierci… Dlaczego nie? Czy pamięć dziewięćdziesięciu sześciu ofiar jest ważniejsza, niż pamięć pięciu, czy choćby jednej ofiary? Że tu chodzi o to, kim…
Czytaj dalej

Chroń mnie Panie przed taką ochroną.

Pamiętacie Wielką Rewolucję Francuską? Pamiętacie z lekcji historii jak do niej doszło? Kryzys, monarchia absolutna, feudalny system społeczno-polityczny, ucisk fiskalny, duchowieństwo jako najbardziej uprzywilejowany stan, jedna dziesiąta ziem uprawnych w rękach kleru, opływający w dostatki dwór i prosty lud, mający na to wszystko zapracować. Sytuacja aż się prosi o jakiegoś Napoleona. I ten Napoleon się…
Czytaj dalej

Sąsiedzka przysługa…

Jak to jest, że ludzie – według własnych słów bardzo wierzący – ukształtowani na obraz i podobieństwo boże, gotowi są za parawanem wiary do różnych mniejszych, lub większych świństw czynionych bliźnim. Posługują się przy tym kłamstwem i na nim budują swoje poczynania, ani na chwilę nie wątpiąc w owo „boże podobieństwo”… Ludzie się nie zmieniają….
Czytaj dalej

Nikt nie zrobi tego lepiej, niż kobieta.

Kto jest największym wrogiem kobiety? Druga kobieta. Nikt tak dokładnie nie policzy Twoich zmarszczek, kiedy się pojawią, nie oceni gołym okiem tak dokładnie, ile kilogramów Ci przybyło, nie oceni bardziej krytycznie stylu ubierania, nie dostrzeże i nie wytknie najmniejszych błędów, może nie osobiście, ale w gronie znajomych, czy na forum Onetu, jeśli chodzi o osobę…
Czytaj dalej

Nie dla wszystkich będzie wiosna…

Pożegnaliśmy Mateusza godnie. Tysiącami kwiatów, głównie białych, głównie róż… Co ciekawe, nie była to eskalacja nienawiści, a wręcz przeciwnie, sądząc po nastrojach i ilości osób żegnających. Gdyby udało się zebrać równie liczną grupę na Krakowskim Przedmieściu, dziesiątego dnia każdego miesiąca – „Naczelnik” byłby szczęśliwy. Mam nadzieję, że w kolejce do Hadesu będę następna, bo za…
Czytaj dalej

Obrona konieczna, przekroczenie granic obrony koniecznej – czyli o szczegółach, a raczej o braku szczegółów.

„Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu. Osoba, która w obronie koniecznej odpiera zamach na jakiekolwiek cudze dobro chronione prawem, chroniąc bezpieczeństwo lub porządek publiczny, korzysta z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych. Przepisu powyższego nie stosuje się, jeżeli czyn sprawcy zamachu skierowany przeciwko osobie odpierającej…
Czytaj dalej

Bohaterowie z krwią na rękach.

Bohaterowie bywają pozytywni, negatywni i kontrowersyjni. W obecnych czasach ci kontrowersyjni przeżywają swój czas od nowa. Nie należy nikogo oceniać po pobudkach jakie nim kierowały, – bo nie cel uświęca środki – a właśnie po „środkach”, jakimi ci ludzie zmierzali do celu. Niezależnie od tego, czy im się udało, czy przeciwnie. Stawianie znaku równości, pomiędzy…
Czytaj dalej

Kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa…

Jest źle, a wiec jest dobrze. Tak mniej więcej można rozumieć argumentację padającą często – zbyt często – z ust niektórych polityków. Kiedy fachowcy mówią nie tędy droga – dla nich oznacza to, że właśnie tą drogą należy zmierzać. Cóż… Jaki rozum, takie myślenie. Kiedy naród mówi, że nie tak ma wyglądać Polska – oni…
Czytaj dalej

Lekarz nie Bóg – dobrze jeśli sam to rozumie…

Dawno mnie tu nie było, ale wydarzenia ostatnich miesięcy, mocno zaburzyły mój spokój wewnętrzny, nie bardzo mogłam się skupić na czymkolwiek i nawet prozaiczne codzienne czynności, stały się skomplikowane. Na tyle, że zdarzało mi się robić różne rzeczy bezmyślnie – dziw zatem, że nie podpaliłam domu, nie wysadziłam go w powietrze, ani nie zalałam. Czasem…
Czytaj dalej